bkco prowadzi tutaj blog rowerowy

bkco

po sklepach

  d a n e    w y j a z d u 35.97 km 0.00 km teren 01:29 h Pr.śr.:24.25 km/h Pr.max:39.09 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:25.0 Podjazdy: 90 m
Piątek, 21 sierpnia 2009 | dodano: 21.08.2009

Mapka trasy

po sklepach rowerowych zorientować się w rozmiarach butów i poprzymierzać się:)
jedyne co pasowały to scott road comp, ale to road, strasznie śliskie, pod żadną górkę w nich nie wejdę

gorrąco dziś, duchota straszna

jak jechałem 1sze 10km to był wiatr wschodni, wracając zmienił się na zachodni:(


Kategoria 10 - 49,99

na wyspę sobieszewską

  d a n e    w y j a z d u 117.50 km 10.00 km teren 05:15 h Pr.śr.:22.38 km/h Pr.max:39.79 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:18.0 Podjazdy:203 m
Czwartek, 20 sierpnia 2009 | dodano: 21.08.2009

Mapka trasy

niedawno w TV nadawali o wyspie sobieszewskiej, mama powiedziała że na pewno kiedyś tam dojadę, no i dziś to się ziściło:)

jak zwykle: najgorzej wyjechać z 3miasta. po gdańsku nie chciałem jechać 7, znalazłem skrót ale przez rafinerię no i niestety musiałem wracać na zatłoczoną 7.
od przejazdowa do wyspy strasznie mi się dłużyło, później na samej wyspie też. się jedzie i jedzie, końca nie widać. w świbnie chciałem odpocząć, ale był jeden warunek: przy ujściu Wisły. no i się doigrałem, 30 minut chodzenia pieszo, w większości po plażowym piasku. ale warto było. całkiem fajnie w tym rezerwacie, pełno ptaków, ludzi zero(po drugiej stronie rzeki pełno), i ten widok na wieże sea towers, widoczne tylko w połowie:) tak, byłem daleko od domu, i byłem na bakier z czasem:)
ale to też ma swoje plusy. zanim się wyczołgałem z tego piasku, słonko już zachodził, a ja byłem przy moście pontonowym przez Martwą Wisłę, zdjęcia fajnie wyszły. a później jazda to czysta małmazja, wiaterek w plecy, ruch mały, przemiły chłodek, plecak lekki. jechać, nie umierać, dla takich chwil trzyma się rower:)
w gdańsku starówka przepięknie wygląda nocą, moje lampki też:)

kolanko lewe tylko troszkę było czuć, ale też pod koniec jazdy, bo w sopocie się skapowałem że zostało mi 45 minut do deadline'u. wydawało się niemożliwe żeby w tym czasie dojechać, ale dałem radę, aż sam się dziwię:) i właśnie dlatego czułem to kolano bo od sopotu cisnąłem ostro, ale po serpentynę wjechałem na już(?) standardowym(?) 3-5.

oczywiście był lansik z brzeźna do sopotu, widoki cudne:)(dobrze że rolkarki po zmroku też śmigają)

do nowego portu ścigałem się z tramwajem, był remis:)

do końca 2009 ma być co najmniej 5400km, czyli 2008*2

pogórze-obłuże-centrum-sopot-gdańsk-przejazdowo-wiślinka-sobieszewo-świbno-powrót_przez_nowy_port


Kategoria 100 - 149,99

120 & kaszubskie górki

  d a n e    w y j a z d u 120.80 km 6.00 km teren 04:58 h Pr.śr.:24.32 km/h Pr.max:46.42 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:17.0 Podjazdy:527 m
Środa, 19 sierpnia 2009 | dodano: 19.08.2009

Mapka trasy

aż za szemud standardowa jazda, monotonnie, wszystko znane...
ale po 2h, w miejscowości na b., zaczęła się jazda:) skrzyżowania, wyciąganie mapy, ludzi i aut brak, droga szutrowa, wzniesienia no i widoki, pycha ,czysto kaszubskie:)

do sianowa całkiem szybko, zjadłem coś i do kartuz. całkiem fajna trasa, raz w górę, raz w dół i na dodatek w lesie, co chwila jakieś jeziorko, krówki na łące-górce - fajne, wiejskie klimaty, można się oderwać od miejskich smrodów

łańcuch naoliwiony, pedały zrobione, na szosie słychać tylko szum gum, czysta poezja:)

i później szybciutko z powrotem, zahaczając o wiczlino, aż średnia się podniosła o 0,6km/h

pogórze-rumia-reda-wejherowo-sopieszyno-przetoczyno-szemud-donimerz-łebno-łebieńska_huta-będargowo-kolonia-sianowo-prokowo-kartuzy-dzierżążno-borowo-żukowo-miszewo-tuchom-chwaszczyno-karwiny-wiczlino-chylonia-pogórze


Kategoria 100 - 149,99

140

  d a n e    w y j a z d u 141.31 km 15.00 km teren 05:59 h Pr.śr.:23.62 km/h Pr.max:61.92 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:18.0 Podjazdy:464 m
Poniedziałek, 17 sierpnia 2009 | dodano: 18.08.2009

Mapka trasy

w jedną stronę praktycznie pod wiatr, później średnio pod wiatr, trochę z wiatrem, a później słońce zaszło i wiatr ustał, tzn. nie było ani z wiatrem ani pod wiatr:), było czuć opór stojącego powietrza

za wierzchucinem jest naprawdę bardzo wiejsko, takie konkretne odludzie, można jechać środkiem szosy bo nic nie jedzie

te sztuczne jezioro za gniewinem jest naprawdę fajne, skąd oni tyle ziemi i betonu nazwozili to ja nie wiem:)

później jazda przez bardzo odludne płaczewo i szutrówką do dąbrówki - bardzo urokliwa i cicha wieś w środku lasu, bardzo klimatyczne jeziorko i dłuugi pomost

najlepsze jest to, że zapomniałem mapy, chciałem jechać na czuja ale na szczęście w gminach były postawione mapy i można się było rozeznać. gdy już się robiło ciemno to trochę tak głupio błądzić po wioskach w lesie... byłem też w orlu ale jeziorka już mi się szukać nie chciało, innym razem.

ostatnie 50km jechałem szybko, 28-32km/h, 3km przed metą zacząłem czuć lewe kolano, wtedy trochę zwolniłem i praktycznie jechałem tylko na prawej nodze

no tak, dziś miał paść i padł rekord życiowy hehe

pogórze-rumia-reda-rekowo_górne-połczyno-zdrada-werblinia-starzyno-kłanino-sulicice-minkowice-krokowa-goszczyno-żarnowiec-wierzchucino-prusewo-bychowo-perlino-gniewino-lisewo-tadzino-płaczewo-dąbrówka-kostkowo-rybienko-kniewo-góra-orle-bolszewo-wejherowo-reda-rumia-pogórze-obłuże-pogórze


Kategoria 100 - 149,99

przejażdżka do jastarni, duży wiatr

  d a n e    w y j a z d u 112.52 km 5.00 km teren 04:56 h Pr.śr.:22.81 km/h Pr.max:55.56 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:18.0 Podjazdy:230 m
Piątek, 14 sierpnia 2009 | dodano: 15.08.2009

Mapka trasy

rozjazd po wczorajszej setce, dłuższy o 12km:), do władkowa pod wiatr, na półwyspie z wiatrem, a z powrotem odwrotnie

jak wracałem to nawet zimno już było, ale kurtkę ubrałem tylko na duży podwiatr na półwyspie i na siedzenie na plaży, bo tam zawsze zimno:)

ze 20km jechałem poza wioskami, w kompletnej ciemności, na szczęście(?) co chwila jechały samochody rozświetlając konkretnie drogę

a najlepsza była jazda po ciemku z górki w mrzezinie, 50km/h a jeszcze pedałowałem, nieźle:)

zapomniałbym, miałem dziś mały wypadek. na przejeździe kolejowym w pucku, gdzie tory idą pod dużym kątem względem ulicy, przednie koło przez nieuwagę zaklinowało się między torem a jezdnią, no i nie było wyjścia, musiałem upaść. dzięki Bogu nic w tej chwili nie jechało, ani pociąg ani auto, na dodatek choć to przejazd z zaporami, to wszyscy kierowcy się zatrzymują i oglądają się na pociąg. dzięki temu auta stały na stopie, nie przejechały mnie. ja stłukłem sobie kolano, dość ostro, ale jechałem następne 90km. miły akcent to taki, że kierowcy się zatrzymali i patrzyli czy nic mi się nie stało. kask na głowie był, ale bańką nie uderzyłem.
ze względu na to kolano dziś zrobię sobie pauzę od długich wycieczek, jest dość mocno zbite i niech sobie dziś odpocznie.

pogórze-pierwoszyno-mrzezino-puck-władysławowo-jastarnia-powrót


Kategoria 100 - 149,99

przygarnij setkę

  d a n e    w y j a z d u 100.76 km 0.00 km teren 04:14 h Pr.śr.:23.80 km/h Pr.max:42.47 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:19.0 Podjazdy:339 m
Czwartek, 13 sierpnia 2009 | dodano: 13.08.2009

Mapka trasy

dziś musiałem przygarnąć setkę, taka biedna była i aż się za mną stęskniła:)
a chciały temu przeszkodzić ciężkie, ciemne chmurzyska, straszyły mnie, nie chciały oddać setki. ale ja się nie ulękłem, jechałem odważnie ku niej, na szczęście chmury tylko pogroziły palcem, choć niektóre chciały więcej... ale! miałem nową broń - kurtkę przeciwdeszczową rowerową z teflonem! ale nie musiałem jej wyjmować z kabury:)

siódemka fajnie się remontuje, asfalcik gładziutki, taki że aż się chce, a że jeszcze był wiatr w plecy to sama pycha:)

ruch wahadłowy, i związane z nim stanie w korku, ma też swoje plusy. szukałem miejsca na przerzucenie jabłka z plecaka do żołądka (przez przełyk), wszędzie brak poboczy, jezdnia urwana na pół metra, nie ma gdzie zjechać. ale! natrafiłem na korek, wbiłem za ciężarówkę i miałem 5 minut dla mojego jabłka

a z rumi w ciemnościach, latarni brak. ale! bateryjki w lampkach świeżutko ładowane, błysk na 10 metrów, to i jechałem jak ten okręt w ciemnym morzu. nawet trochę straszno było, dookoła pola, ludzi i domów brak, niedaleko błyskało...

pogórze-karwiny-chwaszczyno-żukowo-gdańsk-jasień-centrum-sopot-orłowo-centrum-chylonia-rumia-pogórze


Kategoria 100 - 149,99

festiwalowo poplażowo

  d a n e    w y j a z d u 56.20 km 0.00 km teren 02:24 h Pr.śr.:23.42 km/h Pr.max:44.81 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:20.0 Podjazdy:257 m
Niedziela, 9 sierpnia 2009 | dodano: 10.08.2009

Mapka trasy

jak zwykle - plażowańsko a później rowerobranie, bo okazja była - kolejny festiwal do zaliczenia!

Sopot Hit Festiwal - ostatni dzień, to i ludzi najmniej, nawet miejsca na parkingu były, a jak zjeżdżałem z powrotem z opery to nie musiałem slalomować między pieszymi, czyli ludzi mało było
nie to co na Top Trendy, tam to ścisk jak w skm-ce:)

i tym sposobem mam już zaliczone 3 festiwale, z czego 2 w sopocie. jeszcze został mi jeden, ten tvnowski

dziś odkryłem pewną implikację: im dłużej się praktykuje jazdę pod górkę, tym jest to bardziej przyjemne, zupełnie jak z pływaniem kraulem albo piciem browców

dziś się fajnie śmigało, nawet pod wiatr, mimo że byłem po solidnym pływaniu to pary jeszcze było sporo:)

pogórze-chylonia-koleczkowo-chwaszczyno-osowa-sopot-orłowo-centrum-obłuże-pogórze


Kategoria 50 - 79,99

gorąco niedaleko

  d a n e    w y j a z d u 56.14 km 0.00 km teren 02:28 h Pr.śr.:22.76 km/h Pr.max:42.06 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:23.0 Podjazdy:237 m
Sobota, 8 sierpnia 2009 | dodano: 08.08.2009

Mapka trasy

dziś chciałem do tuchomka nad jezioro, ale nie chciało mi się patrzeć na mapę i dojechałem gdzieś do miszewa:)

wypiłem łącznie 2 litry: wody i wody z sokiem, wszystko w 1,5h:)

gorąco dziś, gorąco...

pogórze-obłuże-centrum-wzgórze-karwiny-chwaszczyno-miszewo-powrót


Kategoria 50 - 79,99

wieczornie no. 2

  d a n e    w y j a z d u 63.05 km 0.00 km teren 02:49 h Pr.śr.:22.38 km/h Pr.max:49.55 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:19.0 Podjazdy:236 m
Czwartek, 6 sierpnia 2009 | dodano: 07.08.2009

Mapka trasy

dziś znów wieczornie, bo z rana plaża i opalanie:)

wreszcie przejechałem się lasem do sopotu na reja, całkiem ciekawie

przed chwilą się dowiedziałem że jak bym jechał wieczorem we wtorek zamiast w środę to bym spotkał wyprawę Dookoła Polski, bo akurat o tej porze przejeżdżali przez trójmiasto... trochę szkoda

dziś zauważyłem, że zawsze gdy jestem w gdańsku to muszę jechać ścieżką przy morzu, choć jest nieźle zatłoczona. niestety, nigdzie indziej w trójmieście nie ma tak dużego natężenia rowerzystek i rolkarek:)

choroba to nie jest fajna rzecz, trzeba z nią walczyć bez względu na warunki i okoliczności, i nie wolno się poddawać


Kategoria 50 - 79,99

wieczorno-pełnoksiężycowo

  d a n e    w y j a z d u 70.51 km 0.00 km teren 02:51 h Pr.śr.:24.74 km/h Pr.max:49.08 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:18.0 Podjazdy:302 m
Środa, 5 sierpnia 2009 | dodano: 06.08.2009

Mapka trasy

tym razem wieczornie, w większości przy świetle księżyca (pełnia)

fajnie się jedzie, temperatura idealna, wiatr nie przeszkadza, wilgotność za to duża
samochodów też niemało, ale za to w gdańsku na ścieżkach pełno rowerzystów, w większości z oświetleniem. fajny widok, pełno małych białych punkcików w oddali, migające i w ogóle:)

dziś chyba też pośmigam wieczorkiem, bo po plaży to nic się nie chce po południu...

właśnie, szkoda że księżyc nie opala:)

dziś na playliście wyjątkowo brak TATWu, ale musicie uwierzyć, do zachodzącego słońca idealnie pasuje mix: Callista, In Motion od A. Nickeya, całe wydanie L'Acrobat od Ferry Tayle & Static Blue, remix Nothing But You od Super8 & Tab, remix Mique od 7 Skies & Static Blue no i Give! S. Bakera :)

no i w ogóle w te wakacje muszę zrealizować kilka rowerowych pomysłów na które wpadłem wczoraj...

pogórze-rumia-łężyce-wiczlino-dąbrowa-chwaszczyno-osowa-oliwa-przymorze-sopot-orłowo-centrum-obłuże-pogórze


Kategoria 50 - 79,99