Lipiec, 2011
| Dystans całkowity: | 666.93 km (w terenie 92.00 km; 13.79%) |
| Czas w ruchu: | 28:33 |
| Średnia prędkość: | 21.50 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 52.45 km/h |
| Suma podjazdów: | 3448 m |
| Liczba aktywności: | 11 |
| Średnio na aktywność: | 60.63 km i 2h 51m |
| Więcej statystyk | |
puszcza darżlubska
d a n e w y j a z d u
82.80 km
15.00 km teren
03:42 h
Pr.śr.:22.38 km/h
Pr.max:47.16 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:406 m
miało być 60, max 70 km, a wyszło trochę więcej:)
trasa rowerowa z kąpina do darżlubia jest po prostu zajebista! lux asfalt w środku wielkiego lasu, sama pycha!
szkoda że z leśniewa już nie trafiłem na leśny asfalt, musiałem przemykać drogą pożarową, na dodatek deszcz co chwilę padał (a nie miał!)
te trasy muszę częściej powtarzać...
Kategoria 80 - 99,99
po wzgórzach grunwaldowych
d a n e w y j a z d u
20.84 km
10.00 km teren
01:08 h
Pr.śr.:18.39 km/h
Pr.max:45.09 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:122 m
i po klifach Kępy Oksywskiej
Kategoria 10 - 49,99
przejażdżka
d a n e w y j a z d u
30.18 km
0.00 km teren
01:20 h
Pr.śr.:22.64 km/h
Pr.max:52.45 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:246 m
Kategoria 10 - 49,99
do granicy
d a n e w y j a z d u
217.45 km
10.00 km teren
09:38 h
Pr.śr.:22.57 km/h
Pr.max:44.06 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:22.0
Podjazdy:538 m
Od ponad roku kombinowałem by tam dojechać, wreszcie wziąłem się w garść, upatrzyłem pogodę i pojechałem.
Mimo przechodzącego przez Polskę niżu (groźna nazwa - Otto) pogoda nad morzem była idealna. Wiatr słaby, dużo słońca, tak więc jechało się extra. Do Świbna bez niespodzianek, później trochę czekałem na prom (5 zł za rejs, trochę drogo) i teraz wystarczyło jechać do końca mierzei. Mijałem wszystkie miejscowości (Jantar, Stegna, Sztutowo, Kąty Rybackie), po drodze kupiłem droźdżówkę i uzupełniłem wodę. W Kątach zaczął się Zalew Wiślany, więc było na co popatrzeć (Wysoczyzna Elbląska rzeczywiście wysoka, Frombork). Jako że do tej pory miejscowości były jedna za drugą, spodziewałem się zaraz Krynicy Morskiej. A tu jadę i jadę, sam las, nic nie ma. Już wiedziałem że nie będę o 20 w domu, w grę wchodziła 21. Wreszcie dojechałem do pagórkowatej Krynicy. Znowu naiwnie spodziewałem się Piasków za chwilę, ale znak mówiący o 11 km do nich wszystko popsuł. I ponownie las i las. W pewnym momencie jadę i spadła mi jedna kropelka na czoło, później druga, a zaraz duża ulewa. Patrzę w niebo a tam zero chmur, pełne słońce! No, dziwne to było bardzo. Jak to po deszczu, mokry cały, od dołu do góry. Dopiero po chwili zobaczyłem że jednak chmury były, w kolorze nieba, po prostu zasłoniły wszystko a okulary jeszcze zaciemniały obraz.
Po dojeżdzie do Piasków poszukiwania drogi do granicy z Rosją. Po pierwszym pudle dojechałem na ulicę Bursztynową a stamtąd w las na ubitą ścieżkę z płytami. I tak jadę i jadę nie mając pewności. Coraz większe chaszcze, istna dżungla, po drodze łapię chyba wszystkie pająki, po zatrzymaniu się momentalnie dosiadają mnie muchy, robale, komary, pokrzywy i wszystko co tam mieszka. W połączeniu z duchotą i dużą wilgotnością nieźle mnie to zdenerwowało i pokuło. Dojeżdżam do radaru, ale płotu granicznego nie widać. No to w dół lasem i w końcu dojeżdżam. Robię parę fotek, przechodzę symbolicznie "za granicę" i na plażę, gdzie wita mnie patrol straży granicznej. Na plaży pusto, nie ma nikogo w promieniu 3 km, widać tylko ogromne chmury, płot graniczny i spore fale. W oddali słychać burzę. Na liczniku 109 km, godzina 17.00, nie ma czasu na odpoczynek, trzeba wracać żeby zdążyć chociażby przed północą.
Przedzierając się przez dżunglę której już mam serdecznie dość, chcę zjechać na drugi bok drogi. A tu coś przyblokowało przednie koło i wyleciałem 2 metry dalej spadając na bark. Małe otarcia, gdzieniegdzie trochę zbite mięśnie ale jechać trzeba dalej. Rower na szczęście cały. Wyjeżdżam z Piasków robiąc po drodze zapas izotoniku.
Ponownie ulica mokra, przed chwilą padało. Teraz jak najszybciej do domu, prognozuję że będę na 23, czyli 3 godziny spóźnienia.
Mięśnie już zmęczone, ale w miarę upływu kilometrów trochę nabierają sił. W zasadzie nie chce mi się już jechać. Ale siłą woli cisnę dalej. W końcu dojeżdżam do promu i mam te 1/2 h odpoczynku w oczekiwaniu na prom.
Z Sobieszewa wracam przez Wiślinkę ulicą Benzynową, robi się coraz ciemniej, mam tylko tylnią lampkę, która w dodatku sama się włącza i wyłącza (przemokła). Później do miasta i bez przygód dojeżdżam z zapasem o 22.30.
Udało się!
Mapka miejscowości Piaski
© bkco
Kategoria 200 i więcej
lasami
d a n e w y j a z d u
53.01 km
25.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:42.78 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:22.0
Podjazdy:432 m
do wejherowa przez tpk + przebita dętka na 4km od domu i dopompowywanie co 1km:)
Kategoria 50 - 79,99
a po niedzieli
d a n e w y j a z d u
52.48 km
0.00 km teren
02:10 h
Pr.śr.:24.22 km/h
Pr.max:47.60 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:24.0
Podjazdy:381 m
trochę po górkach pojeździć
Kategoria 50 - 79,99
małe zakupy
d a n e w y j a z d u
48.56 km
1.00 km teren
02:12 h
Pr.śr.:22.07 km/h
Pr.max:40.42 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:19.0
Podjazdy:207 m
małe zakupy w decathlonie
Kategoria 10 - 49,99
ciapkowo
d a n e w y j a z d u
23.76 km
13.00 km teren
01:41 h
Pr.śr.:14.11 km/h
Pr.max:42.36 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:21.0
Podjazdy:282 m
popatrzeć na kotki...
Kategoria 10 - 49,99
po gdańsku
d a n e w y j a z d u
84.79 km
8.00 km teren
04:05 h
Pr.śr.:20.76 km/h
Pr.max:49.91 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:17.0
Podjazdy:540 m
ciekawy las z matarni do matemblewa, szeroka, utwardzona ścieżka w lesie na której można się rozbujać do 43kmh
na morenę podjazd o nachyleniu 10%, ale bez problemów - kolejny zaliczony:)
popatrzeć na ergo arenę, bo w środę będzie oglądanie z bliska brazylii, rosji, usa i kuby! najlepsze możliwe zestawienie!
myślałem że przyjadę trochę szybciej ale zapomniałem tradycyjnie że miasto to +1h
Kategoria 80 - 99,99
rozruszać się
d a n e w y j a z d u
34.13 km
10.00 km teren
01:46 h
Pr.śr.:19.32 km/h
Pr.max:44.31 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:17.0
Podjazdy:196 m
po niedzieli trochę spalić węglowodany, no i popatrzeć na open'er:)
Kategoria 10 - 49,99


