bkco prowadzi tutaj blog rowerowy

bkco

Wpisy archiwalne w miesiącu

Kwiecień, 2012

Dystans całkowity:245.02 km (w terenie 48.00 km; 19.59%)
Czas w ruchu:11:49
Średnia prędkość:18.63 km/h
Maksymalna prędkość:46.31 km/h
Suma podjazdów:1923 m
Liczba aktywności:5
Średnio na aktywność:49.00 km i 3h 56m
Więcej statystyk

przejażdżka

  d a n e    w y j a z d u 12.77 km 6.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:38.65 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:15.0 Podjazdy: 97 m
Niedziela, 29 kwietnia 2012 | dodano: 29.04.2012


Kategoria 10 - 49,99

Wiosenne przypalanie

  d a n e    w y j a z d u 86.55 km 0.00 km teren 04:23 h Pr.śr.:19.75 km/h Pr.max:39.69 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:21.0 Podjazdy:486 m
Piątek, 27 kwietnia 2012 | dodano: 27.04.2012

W tym roku drugi raz słońce mi skórę przypaliło, i znowu z tylko jednej, lewej strony. Ciekawe.

Dziś wiatr od morza sięgnął 3 km wgłąb terenu, bo w pewnym momencie zrobiło się mega zimno i odczuwało się mocny wiatr właśnie od strony naszej lodówki (czyt. morza). Dzięki tej "lodówce" za 2 dni w centrum kraju będzie 26 st. C, a w Gdyni zaledwie 7.


Kategoria 80 - 99,99

Dolina Radości

  d a n e    w y j a z d u 73.50 km 15.00 km teren 03:34 h Pr.śr.:20.61 km/h Pr.max:44.06 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:20.0 Podjazdy:674 m
Czwartek, 26 kwietnia 2012 | dodano: 26.04.2012

Do Dworu Oliwskiego ulica zamknięta, bo w remoncie. Ciekawe dlaczego tam remontują? No przecież! Piłkarze z Niemiec tam będą spać na Euro.


Kategoria 50 - 79,99

przejażdżka

  d a n e    w y j a z d u 12.16 km 7.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:36.35 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:11.0 Podjazdy: 77 m
Sobota, 21 kwietnia 2012 | dodano: 21.04.2012


Kategoria 10 - 49,99

pechowy 12-go w czwartek

  d a n e    w y j a z d u 60.04 km 20.00 km teren 03:52 h Pr.śr.:15.53 km/h Pr.max:46.31 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:10.0 Podjazdy:589 m
Czwartek, 12 kwietnia 2012 | dodano: 13.04.2012

Przez pierwsze 37 km wszystko było super, słonecznie, bezwietrznie, beztrosko. Ale właśnie po 37 km dojechałem z powrotem do domu, chowam już licznik do kieszeni, patrzę, a telefonu tam nie ma! A powinien być! Na dodatek kieszeń była niezamknięta na zamek, więc pewnie komórka wyleciała sobie i gdzieś leży... Po szybkim sprawdzeniu, czy nie ma jej w pobliżu (telefon do samego siebie) pojechałem jej po prostu szukać. A było gdzie. Kilkanaście km-ów lasem, pełno spacerowiczów i liści, szanse na znalezienie znikome. Najbardziej prawdopodobne było zgubienie na kocich łbach w lesie (wytrzęsło mnie konkretnie), ale komórki już tam ani śladu. To wróciłem z powrotem do domu. Dzwoniąc ponownie, nie było już sygnału, od razu poczta głosowa. Czyli telefon zmienił właściciela. Cóż, znalezione nie kradzione.
Na szczęście, 13-go w piątek, udało mi się uzyskać duplikat karty SIM, więc numer mam dalej ten sam. Większość kontaktów miałem skopiowane na komputer, więc nie poszły w las (dosłownie). Czyli jedyna strata to telefon, obecnie warty ~100 zł. Ale nie żałuję, to tylko rzecz nabyta.


Kategoria 50 - 79,99