Lipiec, 2010
| Dystans całkowity: | 1053.51 km (w terenie 30.00 km; 2.85%) |
| Czas w ruchu: | 46:27 |
| Średnia prędkość: | 22.68 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 62.94 km/h |
| Suma podjazdów: | 2910 m |
| Liczba aktywności: | 10 |
| Średnio na aktywność: | 105.35 km i 4h 38m |
| Więcej statystyk | |
uff, parzy
d a n e w y j a z d u
50.54 km
1.00 km teren
02:07 h
Pr.śr.:23.88 km/h
Pr.max:46.73 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:33.0
Podjazdy:310 m
patrzę na termometr, a tam 35 st. C. nigdy nie jechałem w takiej temp., w ogóle 1szy raz widzę na tym termometrze tyle stopni! no to jadę, chciałem zrobić ok. 46 km by pobić zeszłoroczny lipiec
na górce w łężycach szosowiec do mnie: 'dawaj dawaj!' miło się robi od razu:) i to była bodajże 3cia osoba która mnie wyprzedziła w tym sezonie (!), tak pomyślałem że nigdy jeszcze nie wyprzedziłem takiego kolarza amatora, bo rzadka rzecz go spotkać nawet z naprzeciwka a co dopiero wyprzedzać. a w kosakowie na rondzie jakiś starszy szosowiec, pod górkę męczy się strasznie ale te 22,23 utrzymuje. dla mnie to za mało, zaniżał mi średnią:), obserwowałem jaką prędkość osiąga na zjeździe, później było pod górkę więc go szybko złapałem i wyprzedziłem, trzymałem swoje 26km/h, w pogórzu patrzę a on jakby do mnie przyklejony, ale nie dałem się wyprzedzić a na serpentynie już go nie widziałem:) no i wyprzedziłem 1szy raz w życiu takiego 'zawodowca':D pozdrawiam go serdecznie
tak patrzę na zeszłoroczne wpisy, temperatura 26 stopni i piszę że 'gorąc straszny':)
jak wracałem to było 30 na termometrze, więc średnio 33 st zakładam
jutro czyszczonko roweru, smarowanie i tygodniowa przerwa rowerowa, wyjazd:)
pogórze-pustki-koleczkowo-zbychowo-reda-rumia-kazimierz-kosakowo-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
do tysiąca
d a n e w y j a z d u
110.49 km
1.00 km teren
05:04 h
Pr.śr.:21.81 km/h
Pr.max:41.56 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:27.0
Podjazdy:130 m
brakowało 107,5 km do pełnego 1000 w lipcu, więc dlatego ruszyłem cztery litery:)
do wyspy cały czas pod wiatr, na wyspie w miarę szybko do promu, popatrzyłem jak go tam ogarniają, kiedyś też nim pojadę jak będę się wybierał do granicy z RUS
później elegancko z wiatrem, choć jakoś tak dziwnie nie chciało się jechać, tak leniwie za bardzo, nie wiem, może obiad za lekki albo płynów za mało? oj, dzisiaj przydałoby się więcej tych płynów, a hajsu zapomniałem wziąć wyjątkowo... a taki fajny sok z saturatora sprzedawali w gdańsku... wygląda na to że miałem maly kryzys ale energia ze słońca mi go przezwyciężyła:)
jem sobie sękacza firmy wisła nad wisłą właśnie:) przywiezionego z helu na dodatek
w sopocie, na rolkach, chłopak z koszulką 'anjunabeats', od razu weselej się zrobiło:)
cały mokry przyjechałem a w ustach sucho na wiór
pogórze-centrum-orłowo-sopot-gdańsk-przejazdowo-wyspa-powrót
Kategoria 100 - 149,99
miejsko
d a n e w y j a z d u
30.09 km
0.00 km teren
01:41 h
Pr.śr.:17.88 km/h
Pr.max:37.02 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:22.0
Podjazdy: 90 m
tym razem w ubranku 'cywilnym', pojeździć po sklepach popatrzeć na jakieś spodenki i koszulki rowerowe. wiadomo, największy wybór u żuchlińskiego, ale i największe ceny:)
takie tam powolne po mieście
pogórze-obłuże-cisowa-wzgórze-centrum-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
do piekarni
d a n e w y j a z d u
104.38 km
2.00 km teren
04:29 h
Pr.śr.:23.28 km/h
Pr.max:56.49 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:21.0
Podjazdy:310 m
tak, prawdziwy powód dla którego jechałem było zobaczyć piekarnio-cukiernię w karwi:) bardzo dobre drożdżówki mają, najlepsze na pomorzu imo:)
no i żeby podjechać te 20 km lasem z wejherowa do krokowej, raj dla koneserów kolarstwa, tylko jazda brz zbędnych zabudowań, do tego w dużej mierze pod górkę, szkoda że tyle turystów nad morze tędy jedzie, bo ruch aut niesamowity
testowałem okulary moje nowe, polaryzacyjne, od optyka, rzeczywiście, jak spojrzę na telefon horyzontalnie to na ekranie nic nie widzę:) no i na tylnich szybach aut widzę pokratkowane plamki:)
z karwi szybkensem do pucka, w jastrzębiej widziałem kolarza-szosowca na treningu, wyprzedził mnie to zacząłem go gonić, 30 na liczniku, ale zniknął mi z oczu gdzieś na 3/4 trasy
dużo rowerzystów dzis na trasie, pomachaliśmy sobie trochę:)
pogórze-wejherowo-krokowa-karwia-jastrzębia_góra-puck-mrzezino-kosakowo-pogórze
Kategoria 100 - 149,99
gdynia-hel-gdynia
d a n e w y j a z d u
160.73 km
5.00 km teren
07:01 h
Pr.śr.:22.91 km/h
Pr.max:54.90 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:27.0
Podjazdy:240 m
najdłuższa jazda by się wykąpąć, ponad 80 km:) 1szy kąpałem się na helu, woda ciepła ze 24 st. C, na plaży nie ma przebieralni, więc trzeba było po lesie i krzakach spodenki ubierać...
spory piach i daleko do plaży, gorąco, pustynia prawdziwa...
4,8 litra wypite, ale wystarczyło
o 15 na helu, 16 na plaży, 17:20 wyjazd z powrotem, 20:50 powrót:)
od juraty do helu i z powrotem ulicą, bo ścieżka w remoncie i jest zakaz, tylko że tego remontu nie widać, i bardzo dobrze
z helu do jastarni ścigałem się(?) z bikerem, zgubiłem go za mną w juracie a później minął mnie z przeciwka w jastarni, niezwykłe:)
godzina 12, w mrzezinie robią (aż przejechać nie mogę), godz. 20, w mrzezine dalej robią, ale dobry pan kierowca gruszki przesunął swoje auto i mogłem się przecisnąć obok świeżej wylewki.
gorąco dziś, gorąco... w jastarni temperatura o g. 14 wynosiła 30 st. C
pogórze-pierwoszyno-osłonino-rzucewo-puck-swarzewo-władysławowo-hel-powrót
Kategoria 150 - 199,99
stóweczka żarnowiecka
d a n e w y j a z d u
110.34 km
1.00 km teren
04:43 h
Pr.śr.:23.39 km/h
Pr.max:48.96 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:25.0
Podjazdy:530 m
do pucka standardem, w mrzezinie drogę budują porządnie, do żarnowca przez te wszystkie wioseczki bardzo pagórkowato i w zasadzie pod wiatr, później nad jezioro i już 54 km w nogach. ta elektrownia szczytowo-pompowa zawsze robi ogromne wrażenie, czy się widzi 1szy czy 4ty raz:)
600MW dobowo, mega energia:) oczywiście musiałem sprawdzić dlaczego te 600MW, czyli z jakiej górki to zlatuje w dół, mnie dotknęła przyjemność podjazdu pod tę górkę (z nadola do gniewina), znak że strome wzniesienie. słyszałem że to jedna z najstromszych górek na pomorzu. rzeczywiście, potwierdzam, jeden z najostrzejszych podjazdów, najostrzejszy z jakim ja się spotkałem, non-stop napieranie na górkę, żadnych wypłaszczeń, na szczęście to nie jest aż taka duża odległość. fajna górka, asfalt gładziutki, las, cień, mały ruch, tylko trenować!
później przez rybno do bolszewa i dom, tez dość sporo czasu mi to zajęło. w wejherowie wyprzedziłem starszego pana (jechał na chodniku) typu pro (ubranko scotta, rower merida góral), przed redą patrzę w tył - ściga mnie, no to ja na pedał, patrzę widzę cień za sobą, ściga cały czas, dogonił mnie, powiedział 'cześć kolego' i skręcił w lewo:) przyjemna historia
mp3 player się naprawił, trzeba było go porządnie ścisnąć:)
przyjeżdżam cały obklejony i świecący od potu do domu, a tu co? wody nie ma:)
pogórze-kosakowo-mrzezino-puck-werblinia-żarnowiec-nadole-gniewino-rybno-bolszewo-chylonia-pogórze
Kategoria 100 - 149,99
uff, 200 km
d a n e w y j a z d u
200.65 km
2.00 km teren
08:46 h
Pr.śr.:22.89 km/h
Pr.max:39.69 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:28.0
Podjazdy:290 m
ale upał, a ja z rowerem w samym środku tego ukropu, dobrze że w trakcie jazdy powietrze trochę schładza, bo praktycznie nie byłoby możliwości jazdy:) dziwię się niektórym, piszą że powyżej 30 st najlepiej się setki robi, ja tam jednak wolę do 25
ale koniec końców nie było tak źle, jechało się fajnie, luźno, swobodnie, wiatr nieduży, dopiero od gdańska acząłem mocniej na pedał naciskać bo zmierzch gonił a ja lampek nie miałem
na moście tczewskim remont, znak 'przejście na własną odpowiedzialność', rzeczywiście, na moście ze 2 duże dziury były, trza było bokiem uważnie się skradać
w kończewicach asfalt się kleił do opon:)
latem to jest fajne, że mimo że 21 godzina to na ścieżce przy morzu pełno rowerów i pościgać się można
cały wyjazd to kopia z tamtego roku, dzisiaj trochę cieplej było no i wiatr też trochę większy
ale ja obklejony, cały się świecę:)
ha ha, widziałem mój rower scott reflex 50 '06, też jechał nim maniak z koszulką harpaganu:) 3 raz mój rower widzę w przeciągu 3 lat
strasznie mi się pisać nie chce, dziś (nazajutrz) jest jeszcze cieplej, 11:25 a tu już 30 st na termometrze...
pogórze-centrum-sopot-gdańsk-nowy_dwór-malbork-tczew-pruszcz_gd.-gdańsk-nowy_port-sopot-bulwar-chylonia-pogórze
Kategoria 200 i więcej
aaa nie chce mi się!
d a n e w y j a z d u
60.20 km
10.00 km teren
02:51 h
Pr.śr.:21.12 km/h
Pr.max:41.00 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:19.0
Podjazdy:310 m
znaczy nie chciało mi się jechać, bo to albo spanie, albo co innego, bo muszę zaznaczyć że strasznnie niewyspany chodzę i dzisiaj po meczu i partyjce gta IV trzeba będzie się walnąć
co do roweru, a tak sobie na gdańsk pojechałem miastowo, po drodze wpadłem na bit by podjechać wreszcie pod całą ul. reja w sopoćkowie, co po objechaniu nowej hali uczyniłem:)
podjazd wcale nie taki straszny, końcówka jedynie jest trochę stroma, ale to że ja podjechałem na 3-5 o czymś świadczy:) ogólnie podjeżdżałem pod stromsze i dłuższe, ale tak do treningu to bardzo fajna trasa
później przez las do karwin, chwarzna gdzie również przez las do chyloni i dom
fajnie sie jechało z wiatrem do gdyni:)
piszę to w przerwie półfinału niemcy-hiszpania, na razie 0:0
pogórze-centrum-orłowo-sopot-żabianka-wyścigi-reja-karwiny-chwarzno-chylonia-pogórze
dobra, lecę mecz oglądać:)
Kategoria 50 - 79,99
do rozjechania
d a n e w y j a z d u
55.49 km
3.00 km teren
02:23 h
Pr.śr.:23.28 km/h
Pr.max:62.94 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:26.0
Podjazdy:250 m
rozjechać mięśnie po weekendzie i plaży, taka przejażdżka po lecie...
bardzo fajnie nawierzchnię robią do mrzezina, ze 30 cm betonu na 15 cm asfalcie robi wrażenie
pogórze-chylonia-reda-puck-błądzikowo-żelistrzewo-mrzezino-pierwoszyno-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
rower po lęborsku
d a n e w y j a z d u
170.60 km
5.00 km teren
07:22 h
Pr.śr.:23.16 km/h
Pr.max:43.62 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:24.0
Podjazdy:450 m
spontanicznie, dzień wcześniej upatrzony pociąg, z rana sprzątanie i zakupy, obrobić truskawki i jazda na peron! na szczęście zdążyłem, skasowałem bilet (ale tylok na rower, na siebie mam metropolitalny) i do skmki. całkiem szybko i spokojnie zajechaliśmy do luzina (parę pijaczków w przedziale - standard), i cisnąłem już na lębork. z wiatrem, myślałem że do tego lęborka bliżej jest:) w l-ku do nowej wsi i w kierunku stowęcina. tam już powoli okolice się wyludniały, coraz mniej samochodów, powietrza (gorąco!) i wody w bidonie. kierowałem się w stronę górki, a nie planowałem po górach jeździć:), jak się zdziwiłem kiedy zza drzew wyłonił się dość stromy podjazd, jeden ze stromszych na kaszubach. no i wspinałem się, wiatru brak, ukrop, minąłem po drodze dwóch bike-walking chłopaków, jakoś tak dziwnie się patrzyli... pewnie nie pachniałem interesująco:). później do górzyna i stowęcina, gdzie popgrowskie sklepiki nie zachęcały do wstępu, pojechałem dalej. te wioseczki bardzo puste, jakby wszyscy schowani przed upałem albo w polu (za dużo w polu ludzi nie widziałem). zatrzymałem się w okolicy jakiejś hodowli ryb, na czyimś polu, zjadłem trochę i pojechałem na nieckowo. po drodze musiałem dublować pewną drogę bo myślałem że z rzychcina dojadę tam, ale tam same łąki, to jechałem dalej.
w samym nieckowie też pusto, dzwoniłem 3 razy do kumpla który tam mieszka ale bez odpowiedzi. to pojechałem do potęgowa uzupełnić zapasy wodne - 2.1l napojów.
po regeneracji ruszyłem do domu, 80 km drogą krajową, pod wiatr - niezbyt perspektywa, więc słuchafony na uszy i dawaj! miałem to podzielone na 3 etapy: do lęborka, do luzina i do domu. z lęborka do luzina najgorzej, pod mocny wiatr przedni i droga węższa. przed górką i luzinem ostatni postój i standardowo do domu.
zaokrąglając kilometry skoczyłem na open'era, ale w tym roku wiatr niekorzystny, nic nie słychać:)
fajnie był odwiedzić te klimaty, całkiem inne doświadczenie.
pogórze-chylonia-teleport-luzino-lębork-stowęcino-skórowo-nieckowo-potęgowo-wejherowo-chylonia-pogórze
Kategoria 150 - 199,99


