Maj, 2010
| Dystans całkowity: | 482.13 km (w terenie 45.00 km; 9.33%) |
| Czas w ruchu: | 17:09 |
| Średnia prędkość: | 24.09 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 63.10 km/h |
| Suma podjazdów: | 1844 m |
| Liczba aktywności: | 9 |
| Średnio na aktywność: | 53.57 km i 2h 51m |
| Więcej statystyk | |
do sklepu
d a n e w y j a z d u
3.37 km
0.00 km teren
00:08 h
Pr.śr.:25.28 km/h
Pr.max:36.81 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy: 31 m
a do biedronki sprintem
sesja idzie, a co za tym to oddanie projektów, co jeden to większy, nie mam czasu na nic, tym bardziej na rower... jak jakiś freak non-stop przed kompem, jedyna rozrywka demotywatory.pl co trzeci dzień:)
ale przyjdzie lipiec to se odbiję:D
Kategoria AVS > 25, superkrótkie
takie tam
d a n e w y j a z d u
15.01 km
9.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:49.55 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:110 m
takie tam po lesie, komarów pełno, kleszcza złapałem jak się później okazało, no i oczywiście nie sam...
ścigałem się, ale nie dało sie 50 na prostej wyciągnąć:)
dużo roboty, nie ma za bardzo czasu teraz na rower
pogórze-dębogórze_wybudowanie-suchy_dwór-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
pucczi powiot
d a n e w y j a z d u
56.47 km
4.00 km teren
02:14 h
Pr.śr.:25.29 km/h
Pr.max:63.10 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:246 m
hmm, jazda popołudniowa, wreszcie należycie ciepło:)
na drodze remontowanej do mrzezina zamkniętej dla ruchu, w jedną stronę spox, ruch zerowy, wracam, a tam policja w ilości radiowozów sztuk dwa:) no nic, trza było zawrócić przez rezerwat jechać. ta sama ekipa stała i zbijała czas w osłoninie
co ja tak szybko jeżdżę ostatnio?
pogórze-pierwoszyno-mrzezino-osłonino-rzucewo-puck-żelistrzewo-mrzezino-pierwoszyno-pogórze
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25
przez wioseczki
d a n e w y j a z d u
76.88 km
4.00 km teren
03:09 h
Pr.śr.:24.41 km/h
Pr.max:47.27 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:430 m
wreszcie ciepło! wreszczie mogłęm jechać normalnie, bez tych rękawówi i kurtek, zupełnie inna. lepsza jazda!
pierwszy raz odwiedziłem tuchomek (ach te szutry:D)
much pełno. bardzo pełno
a do wejherowa z pysznym wiatrem w plecy:)
pogórze-wejherowo-szemud-kielno-tuchom-kielno-koleczkowo-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
do władka
d a n e w y j a z d u
72.69 km
3.00 km teren
02:50 h
Pr.śr.:25.66 km/h
Pr.max:58.89 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:11.0
Podjazdy:245 m
władka, władkowa lub władkolandii, jak kto woli:)
na początku słońce, po 10 minutach słońce poszło i już nie przyszło. ale ubranko z tylko rękawkami zostało, ale zimno nie było, mimo tych paru stopni i morza
zajechałem aż do cetniewa + plaża, w sezonie tam musi być niezły tłum, a poza tym ten zapach gofrów...
do w. pod wiatr a średnia w okolicach 25, z powrotem nie było wyjścia, z wiatrem w plecy to żadna jazda:)
bardzo szybko dziś, 1/2 godziny przed czasem
i co najlepsze, prędkość vmax osiągnąłem na kilometrze równym właśnie vmax:)
pogórze-pierwoszyno-mrzezino-puck-władysławowo-powrót
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25
po żuławach
d a n e w y j a z d u
130.70 km
1.00 km teren
05:38 h
Pr.śr.:23.20 km/h
Pr.max:41.28 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:10.0
Podjazdy:322 m
musiałem zrobić te 130, musiałem!:)
do gdańska ścieżką nadmorską, dość szybko, policzyłem że od kolibek do brzeźna około 24 minut, później trochę kluczenia po starówce w poszukiwaniu skrótu i w końcu na 7. w dziewięciu włókach skręt na pruszcz, a dalej wioskami różnymi obok motławy jakoś się znalazłem w pszczółkach:)
bardzo ciekawe tereny te nasze żuławy, im dalej od gdańska i pruszcza tym mniej aut, by za suchym dębem na drodze do pszczółek nie mijało mnie żadne(!) auto.
za pszczółkami już niestety ruch tradycyjny, choć mniejszy niż się spodziewałem.
do gdańska, później na drodze do pszczółek i trochę za szalałem na rowerze, tj. jechałem dość szybko żeby średnia była jakaś porządna (wówczas 24,5), by przy wjeździe do gdańska zaczęło mnie odcinać od prądu. coraz bardziej i bardziej, myślałem że to chwilowo, 1/2h maksymalnie. za stocznią postój, rozciąganie, odpoczynek po prostu. ale sił dalej nie przybywało. ruszyłem jakoś do brzeźna, już przy morzu dalej bezsilnie praktycznie ale starałem się trzymać prędkość. zimno coraz bardziej. energi nie było skąd przyjść, a ja pedałuję nie wiadomo czym. przed molem w sopocie zwalniam do 21-22, po prostu jazda luzem. przy molu kolejny nieplanowany postój. spać mi się chciało, jeść, pić, a do domu 20km, godz. 20:40. musiałem nastawić umysł i ciało na przywołanie energii nie wiadomo skąd, aż w końcu ruszyłem, bardzo lajtowo, cały czas wmawiając sobie, że zaraz przyjdzie power i będzie jazda. w międzyczasie myśląc o wszystkim, byle nie o jedzeniu i spaniu. jakoś przejechałem orłowo, w redłowie już ulicą więc trzeba było wytężyć umysł. od sopotu miałem już wyłożone w prędkość, chciałem się doczołgać do domu. dopiero na wiśniewskiego poczułem że trochę energii się skądś uzbierało i mogłem trochę przyspieszyć. tak aż do obłuża, gdzie znowum trzeba było zrzucuć bieg. później jakoś pod górkę i koniec, godz. 21:50, spaaaać:)
nie wiem czym to było spowodowane, chyba po prostu nie mój dzień.
naprawdę, nigdy w życiu mi się takie coś nie przytrafiło, totalny brak prądu, chwilowe się zdarzały, ale nie taki całkowity. w pewnym momencie się bałem czy dojadę. chyba tylko siłą woli dojechałem:)
po meczu arki, autobus na oksywie eskortowany przez policję:)
pogórze-obłuże-centrum-orłowo-sopot-gdańsk-dziewięć_włók-suchy_dąb-pszczółki-gdańsk-powrót
Kategoria 100 - 149,99
po lesie
d a n e w y j a z d u
20.50 km
12.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:36.81 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:7.0
Podjazdy:200 m
w towarzystwie, w ubraniu cywilnym
oj, w lesie trzeba uważać na psie kupy, szczególnie jak ma się pedały spd:) na szczęście duże ciśnienie wody zrobiło co trzeba
pogórze-chylonia-witomino-powrót
Kategoria 10 - 49,99
do gdańska
d a n e w y j a z d u
72.97 km
2.00 km teren
03:10 h
Pr.śr.:23.04 km/h
Pr.max:47.27 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:13.0
Podjazdy:150 m
w kolibkach jakaś impreza biletowana o ogrodach, później odkryłem ścieżki w lesie właśnie za tym kompleksem, bardzo fajne, kierowałem się w stronę sopotu (za takimi dwoma bikerami). nagle patrze, a tu płot (betonowy), cały porozbierany. przechodzę przez niego, widzę, że po tej stronie dużo rowerzystów śmiga, myślę sobie że jakąś nową ścieżkę odkryłem. patrzę: jakieś urwisko. na dole rzeka, pewnie kacza. 'heh, daleko jestem'. patrzę dalej w dół, a tam schody i ścieżka rowerowa brukowana. sopocka! ha, tyle lat koło tego jeżdżę a tego jeszcze nie odkryłem.
później na gdańską starówkę i z powrotem miastem.
dzisiaj kilku tych samych bikerów kilka razy wyprzedzałem, ciekawe
zjeżdżam z redłowa w dół, na liczniku 47km/h, a ja wyciągam rękę sygnalizując skręt. trzeba uważać przy tej prędkości:)
jak słońce zaszło to od razu zimno, a ja bez kurtki:)
pogórze-orłowo-kolibki-sopot-nowy_port-śródmieście-sopot-orłowo-obłuże-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
majówkowo
d a n e w y j a z d u
33.54 km
10.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:35.73 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:11.0
Podjazdy:110 m
z rana tyle chmur, zimno, ale po południu już ciekawie i wybrałem się do towarzystwa do osłonina. duży nawet wiatr nad morzem, kitesurfingi już trenują, pomost w osłonine już wyciągnięty - sezon idzie!
fajne rondo w kosakowie budują, jedyna okazja by się przejechać środkiem skrzyżowania:)
pogórze-kosakowo-osłonino-dębogórze-suchy_dwór-pogórze
Kategoria 10 - 49,99


