Wrzesień, 2011
| Dystans całkowity: | 1264.15 km (w terenie 87.00 km; 6.88%) |
| Czas w ruchu: | 56:05 |
| Średnia prędkość: | 22.54 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 58.75 km/h |
| Suma podjazdów: | 6270 m |
| Liczba aktywności: | 16 |
| Średnio na aktywność: | 79.01 km i 3h 30m |
| Więcej statystyk | |
rowerowańsko
d a n e w y j a z d u
40.44 km
4.00 km teren
01:43 h
Pr.śr.:23.56 km/h
Pr.max:58.75 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:124 m
Kategoria 10 - 49,99
po lasach pt. 3
d a n e w y j a z d u
40.81 km
20.00 km teren
02:10 h
Pr.śr.:18.84 km/h
Pr.max:48.49 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:416 m
niektóre rejony Gdyni są naprawdę sielsko-wiejskie:)
Kategoria 10 - 49,99
elbląg
d a n e w y j a z d u
200.18 km
0.00 km teren
08:18 h
Pr.śr.:24.12 km/h
Pr.max:38.31 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:19.0
Podjazdy:264 m
kolejny cel osiągnięty - dojechać do innego województwa, najbliżej było do warmińsko-mazurskiego, więc przy okazji zwiedziłem Elbląg.
dk7 bardzo ruchliwa, ale ma szeroki pas awaryjny, i co najważniejsze, jest gładziutka i płaska, więc mimo bocznego wiatru utrzywałem wysoką (jak na mnie) średnią, co ostatecznie dało avs > 24 - czyli najszybsza dwusetka ever:)
wyjazd 10:20, przyjazd 20:05, planowany przyjazd 20:20
Kategoria 200 i więcej
dworzec gg
d a n e w y j a z d u
16.70 km
0.00 km teren
00:47 h
Pr.śr.:21.32 km/h
Pr.max:37.02 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:15.0
Podjazdy: 92 m
Kategoria 10 - 49,99
rower po kaszubsku...
d a n e w y j a z d u
250.19 km
5.00 km teren
11:02 h
Pr.śr.:22.68 km/h
Pr.max:46.31 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:1194 m
... ze szczyptą słupska:) tak, udało mi się osiągnąć kolejny cel, miasto Słupsk odwiedzone! Wiązało się to z jazdą 100 km ruchliwą drogą krajową, więc nieszybko udało mi się pozbierać i tam dojechać.
W samym Słupsku na szczęście wszystko dość jasno oznakowane, także zatankowałem należycie i ruszyłem w Kaszuby.
Z wiatrem jechało się miło, choć do Unichowa trochę nudno (płasko + las). Później skręt na Czarną Dąbrówkę, czyli na bardziej znane trasy. W lesie za Cz.D., na przerwie regeneracyjnej grzybiarze z Gdańska obładowani "kurami".
W trakcie drogi do Sierakowic powoli zaczynałem odczuwać zmęczenie. Powieki coraz bardziej kleiste, podjazdy pokonywałem coraz wolniej. Ale za to wyszło już słońce. W samych Sierakowicach, podobnie jak 2 lata temu (poprzedni rekord), dotankowanie z isostarem, pogląd na mapkę, motywacja i w drogę! Wtedy para poszła ostro, w Garczu byłem bardzo szybko, skręt na Sianowo, ostry zjazd i podjazd, parę fotek i już niedaleko (40 km) do domu.
W lesie z Kamienia do Koleczkowa, tradycyjnie samemu i tradycyjnie ciemno, nawet w dzień troszkę dziwnie się jedzie, a co dopiero w nocy:)
Planowałem być o 21:10, byłem o 21:25:) (wyjazd o 8:40, planowane kilometry - 250, średnio 20 km/h wraz z przerwami, 250 / 20 = 12.5, 8:40 + 12.5h = 21:10)
Do Słupska miałem średnią powyżej 23. Czyli górki i zmęczenie są gorsze od solidnego wiatru w twarz:)
Kiedyś twierdziłem, że 200 to można pokonać tylko gdy jest 21 st. C, a wiatr do 3 m/s. Dzisiaj przestałem tak twierdzić:) Wystarczy dobrze się ubrać, no i popracować nad kondycją.
Wjazd do Lęborka
© bkco
Niedaleko Lęborka
© bkco
Wreszcie Słupsk!
© bkco
Coś znajomego - gmina Czarna Dąbrówka
© bkco
Postój na parkingu leśnym niedaleko Czarnej Dąbrówki
© bkco
Wjazd do Sierakowic ścieżką rowerową
© bkco
Jezioro Łapalickie - widok z Garcza
© bkco
Pagórkowaty widok - typowy dla Kaszub
© bkco
Kilka haseł nt. wycieczki:
- da się jechać w wielkiej ulewie, pod wiatr (ok. 5 m/s), z włączoną MPTrójką i licznikiem,
- z totalnego przemoknięcia kurtka wysycha w 40 minut, nogawki w 30,
- w deszczu, TIRy spod swoich kół wyrzucają niesamowitą ilość wody,
- jadąc pod duży wiatr i mijając znak "boczny wiatr", przygotuj się na jeszcze większy wiatr (szczególnie jak widzisz niedaleko elektrownie wiatrowe),
- kolana ostro dawały we znaki, raz jedno, raz drugie, w pewnym momencie oba na raz, na szczęście w końcówce (ostatnie 70 km) było w porządku,
- ICM po raz kolejny się nie mylił: do obiadu deszcz i wiatr, potem spokój i słońce,
- około 3 km-ów od wyjazdu szlag trafił tylny hamulec - blokował się - jeden drut z linki się odplątywał
Tak, pobiłem swój rekord życiowy o 10 km:)
Kategoria 200 i więcej
wiecznie
d a n e w y j a z d u
83.66 km
20.00 km teren
03:32 h
Pr.śr.:23.68 km/h
Pr.max:46.31 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:475 m
znaczy się - "wietrznie":) niż znad atlantyku nieźle nasze powietrze buja
Kategoria 80 - 99,99
sklep
d a n e w y j a z d u
3.21 km
0.00 km teren
00:10 h
Pr.śr.:19.26 km/h
Pr.max:34.31 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy: 31 m
Kategoria superkrótkie
urząd miasta
d a n e w y j a z d u
24.24 km
0.00 km teren
01:16 h
Pr.śr.:19.14 km/h
Pr.max:38.31 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:124 m
Kategoria 10 - 49,99
w sercu kaszub
d a n e w y j a z d u
204.75 km
8.00 km teren
09:00 h
Pr.śr.:22.75 km/h
Pr.max:48.04 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:17.0
Podjazdy:1289 m
kilka razy przelotnie padało, co wespół z istniejącymi od rana kałużami nieźle mnie zmoczyło i upaprało w błocie. ale też było dużo słońca, więc można powiedzieć że było wszystko, prócz upału.
w stężycy większość ludzi mówi po kaszubsku, młodzi czy starzy - bez znaczenia:)
pierwsze 100 km jechałem dość wolno (fotki, popatrzeć na coś, zjeść, wiatr), ale już od kościerzyny cisnąłem twardo z wiatrem, ale też widoki już nie takie jak np. w krzesznej.
kolana coraz bardziej dokuczają, ale pomimo to było bardzo fajnie:)
Kategoria 200 i więcej
do sklepu
d a n e w y j a z d u
3.25 km
0.00 km teren
00:09 h
Pr.śr.:21.67 km/h
Pr.max:36.00 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:14.0
Podjazdy: 31 m
częściowo w deszczu
Kategoria superkrótkie


