chwaszczyno city & kacze buki's side
d a n e w y j a z d u
56.61 km
0.00 km teren
02:31 h
Pr.śr.:22.49 km/h
Pr.max:41.28 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:15.0
Podjazdy:274 m
"dziś sobota, dużo bikerów będzie" - pomyślał ja.
no i było. ale szosowców. praktycznie tylko takich mijałem. ale tylko na trasie do chwaszczyna. później się naroiło turystów i rekreatów, nawet młodzież szkolnowiekowa była. fajnie jest. ciepło też.
jeden szosowiec wyprzedzał mnie w chwaszczynie, zrobił to dość dynamicznie, później uspokoił tempo na gdzieś tak 2-3 km/h więcej ode mnie, a że ja jechałem 25-26(było pod wiatr przednioboczny) to znaczy że aż taki zacofany wobec nich nie jestem w prędkości :) wczoraj też mnie taki wyprzedzał i również nie jechał tak szybko. wniosek jeden: są szybsi, bo mają kolarki. jak miałem oponki scott manx 2.0 cali to jechałem 23-24. teraz mam continental contact 1,75 i jadę 3 km/h więcej -> czyli jakbym miał kolarkę i węższe opony to bym jechał 30 km/h. ha, wymyśliłem :)
z drugiej strony, co z tego, że oni jechali 30 a ja 27. oni tak mogą przez 100-150 km a ja ledwo 80. stąd wniosek drugi: nieważna jest prędkość, ważna jest kondycja, której nie widać. postaw obok siebie dwóch kolarzy, np. mnie i kogoś z czołówki bikestatsu. będą tylko niewielkie różnice w mięśniach i ogólnej budowie. ale różnicy w kondycji się nie zobaczy, to weryfikuje tylko trasa. stąd wniosek trzeci: nie oceniaj kolarza po wyglądzie! oj, już wiele razy się na tym sparzyłem, że źle oceniłem czyjeś możliwości po wyglądzie... :D
tak sobie później pomyślałem: wczoraj koleś mnie wyprzedzał to się oglądał za siebie czy go nie gonię. dziś koleś mnie wyprzedził ale się nie oglądał. może ten dzisiejszy koleś miał w nogach trochę km-ów? jechał od strony kartuz, a ja z jakiegoś dobrzewina...
dzisiaj do chwaszczyna-ronda praktycznie pod wiatr, poźniej się polepszyło.
średnia była na początku słaba, po nogi zmęczone były po poprzedniodniowych trasach. były nawet momenty(gdzieś w okolicach orłowa), że myślałem że stracę siły, ale mi się wydawało, na szczęście ;)
odkryłem, że spodenki jednak odprowadzają pot. jak wróciłem do 'bazy', to pod spodenkami sucho było, a pod bluzą jak w wannie.
dobra, starczy tego pisania, ileż można :D
pogórze-chylonia-lasy-koleczkowo-bojano-dobrzewino-chwaszczyno-kacze_buki-karwiny-sopot-orłowo-redłowo-centrum-chylonia-cisowa-chylonia-pogórze
jak człowiek ma napisać referat na seminarkę to musi prosić o pomoc google. a jak ma napisać 'coś' we wpisie to pisze że przestać nie może. stąd wniosek czwarty: człowiek pisze wtedy, kiedy chce i o czym chce, a nie, kiedy musi :)
ale ze mnie wniosekman :D
Kategoria 50 - 79,99
karwiniewo przez wejherlandię, pierwsza siedemdziesiona '09
d a n e w y j a z d u
70.52 km
0.00 km teren
02:56 h
Pr.śr.:24.04 km/h
Pr.max:46.84 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:12.0
Podjazdy:294 m
zajebiście się dziś jechało, do wejherowa praktycznie z wiatrem, później jak wiatr się zjawił to lekkośredni był, ogólnie wypas
dziś był pierwszy wypad ze spodenkami czysto kolarskimi - berkner z pampersem. jeździ się lepiej, nie czujesz niczego co by miało przeszkadzać, są lekkie i przewiewne, czy odprowadzają pot to nie wiem bo dziś robił to za nie wiatr :)
no i kask po raz trzeci, pasuje jak ulał, że go mam przypomina mi tylko daszek, paski i cień na drodze
pierwsza w tym roku 70, ścigam się z lipcem '08, zostało mi 80 km
może pęknie już jutro?
pogórze-chylonia-cisowa-rumia-reda-wejherowo-nowy_dwór_wejh.-bieszkowice-koleczkowo-wiczlino-karwiny-redłowo-centrum-chylonia-pogórze
kurczę, jak ja równo jeżdżę, wczoraj vśr 24,03 a dzisiaj 24,04 :)
obie podobają mi się tak samo :)
w koleczkowie jakiś szosowiec mnie wyprzedzał, nie jechał za szybko(bo pod wiatr było) i oglądał sie długo za siebie. może chciał się pościgać? hmm... trochę go jeszcze widziałem aż zaczęło się pod górkę i zakręty, uciekł mi; ale czułem że jak by był wiatr to bym go ścignął paręset metrów a później opadł z sił :)
Kategoria 50 - 79,99
powiot pucczi wita!
d a n e w y j a z d u
52.86 km
0.00 km teren
02:12 h
Pr.śr.:24.03 km/h
Pr.max:50.52 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:11.0
Podjazdy:178 m
pogórze-kosakowo-pierwoszyno-mrzezino-smolno-żelistrzewo-puck-i_z_powrotem_tą_samą_trasą
pierwsza wizyta w tym roku w tych okolicach, do pucka pod średni wiatr, z powrotem z wiatrem. ogólnie zajebiście się jechało
Kategoria 50 - 79,99
test kasku + sopot przez karwiny
d a n e w y j a z d u
42.29 km
0.00 km teren
01:55 h
Pr.śr.:22.06 km/h
Pr.max:40.90 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:6.0
Podjazdy:254 m
test świeżo zakupionego kasku giro indicator, dziwne, bo przymierzając go w sklepie od razu mi przypasował, choć do tej pory chyba z 10 razy indicatora przymierzałem i zawsze był ciasny :)
kupiłem jeszcze spodenki berkney, ale za zimno na testy
w kasku jeździ się fajnie, czuć tylko paski, w ogóle nie odczuwam że mam grzyba na bańce. i chyba bikerzy zaczęli mnie poważniej traktować, jeden nawet ręką pomachał :)
no nie mogę, takie zajebiste rzeczy że usiedzieć nie mogę! :D
zimno było, wiatr tylko na początku pomagał, później kręcił i praktycznie pod wiatr non stop
pogórze-chylonia-lasy-wiczlino-dąbrowa-karwiny-sopot-orłowo-redłowo-centrum-obłuże-pogórze
nie ma dupy, muszę w kwietniu 500 zrobić, bijąc tym samym wszystkie miesiące z 2008 prócz lipca (600), ale może i jego spróbuję zaatakować :)
Kategoria 10 - 49,99
tyłem do gdyni
d a n e w y j a z d u
50.90 km
0.00 km teren
02:13 h
Pr.śr.:22.96 km/h
Pr.max:41.28 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:12.0
Podjazdy:289 m
pomyślałem: dawno nie było pięćdziesiony, pogoda jest, trzeba jechać!
chociaż spać mi się chciało w południe
pogórze-chylonia-cisowa-rumia-łężyce-dąbrowa-karwiny-redłowo-centrum-obłuże-pogórze-suchy_dwór-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
po lesie z rodzicami
d a n e w y j a z d u
17.47 km
8.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:0.00 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:15.0
Podjazdy: m
pogórze-dębogóze_wybudowanie-kazimierz-dębogórze_wybudowanie-suchy_dwór-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
rajdzik wokół gdyni
d a n e w y j a z d u
40.49 km
2.00 km teren
01:54 h
Pr.śr.:21.31 km/h
Pr.max:41.28 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:12.0
Podjazdy:234 m
trzeba spalić niepotrzebne świąteczne kalorie :)
lekko turystycznie po karwinach
pogórze-chylonia-centrum-redłowo-karwiny-wielki_kack_dworzec-dąbrowa-wiczlino-chylonia-pogórze
katar na szczęście tylko lekki jest/był, biorę cetyryzynę+aspirynę na noc i pomogło :)
Kategoria 10 - 49,99
popatrzec na kaski
d a n e w y j a z d u
25.10 km
0.00 km teren
01:16 h
Pr.śr.:19.82 km/h
Pr.max:35.39 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:12.0
Podjazdy: 88 m
do rumi na kaski popatrzec i poprzymierzac
pogórze-chylonia-cisowa-rumia-cisowa-chylonia-pogórze
katar mnie bierze, nie za bardzo dziś mi się jechało a warunki były
Kategoria 10 - 49,99
po rozeznanie w kaskach
d a n e w y j a z d u
31.35 km
0.00 km teren
01:17 h
Pr.śr.:24.43 km/h
Pr.max:41.28 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:15.0
Podjazdy:152 m
dzisiaj bezplecakowo, musiałem obadać rynek kasków w gdyni
pierwszo do zuchlinskiego, pozniej do intersporta
oj, ciężko dobrać sobie kask, raz za szeroki, raz za wąski, ale chyba wezmę giro skyline niebieski
jak jechałem do zuchlinskiego, to pchal wiatr, wyszedlem ze sklepu, mialem jechac do rumi, patrzę a tu wmordewind! no nic, jade do reala, sobie srednia podwyzsze :)
Kategoria 10 - 49,99
szescdziesiona no. 1 '09
d a n e w y j a z d u
62.50 km
0.00 km teren
03:06 h
Pr.śr.:20.16 km/h
Pr.max:35.73 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:8.0
Podjazdy:196 m
pogórze-chylonia-centrum-redłowo-orłowo-sopot-brzeźno-letnica-brzeźno-sopot-orłowo-redłowo-centrum-obłuże-oksywie-obłuże_górne-pogórze
do kumpli z akademca i na baltic arena
na początku wbiłem się przed merca, ale na szczęście zdążył wyhamować,
później przednim kołem od tyłu wjechałem klientce w piętę,
chwilę potem licznik przestał działać (ale potem się ożywił),
jakiś pies 1,5 metra ode mnie nagle rzucił się na kogoś,
bite 5 minut stałem by się włączyć do ruchu,
kumpel w akademcu spał,
kolejny chciał moje ostatnie 5 łyków wody(ja byłem 26 km od wodopoju a on 0,1 km),
linka od licznika za bardzo się naciągała przez co licznik krzywił się w dół,
koło baltic areny jakiś kolo 20 minut gadał mi o tej budowie i polityce,
wiatr miał wiać na południe a wiał ze wschodu,
nie wziąłem rękawiczek ani czapki a o 19 zimno już było,
no i średnią pies lizał...
ale fajnie było :)
łańcuch już czysty :)
Kategoria 50 - 79,99


