lajt pełną gębą no.2 + zagórska struga
d a n e w y j a z d u
55.79 km
10.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:48.61 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:348 m
Mapka trasy
dzisiaj z koleżanką(viola) kółeczko w lesie i po mieście, łącznie 18km.
później dojazd do domu 'okrężną' drogą przez koleczkowo:)
wbiłem do lasu koło rzeczki, powoli uważając na śliskie kamienie
... a i tak się wyglebałem:)
obok fotoradaru jechałem 47 a było ograniczenie do 40, a mimo to fotki nie było, głupie te radary:)
no i z rumii szmelty na chatę w 30 minut, fajnie jest
dzisiaj mapka przypomina płuca z oskrzelami, z tym że lewe płucko zjedzone przez raka jest:)
pogórze-pustki-witomino_przez_las-redłowo-wzgórze-grabówek-pustki-koleczkowo-zagórska_struga-rumia-cisowa-chylonia-pogóze
Kategoria 50 - 79,99
po długiej przerwie
d a n e w y j a z d u
70.99 km
2.00 km teren
02:47 h
Pr.śr.:25.51 km/h
Pr.max:47.27 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:298 m
Mapka trasy
wczoraj tak lało, dzisiaj musiałem iść bo bym nie wyrobił :)
a że wiatr wiał taki konkretny to gdzieś to miałem
aż do osowej spotkałem aż 1 rowerzystę, w dodatku na jakimś wigry czy cuś:)
na reja to wiadomo, pełna paleta kolorów i marek rowerów
po zjeździe z górki do sopotu - mało! chcę więcej! - więc pojechałem na prawo do gdańska, pokręciłem po ścieżce, posiliłem się bananem w jelitkowie i nach hause powrót start.
wjeżdżam do gdyni, a tu coraz bardziej mokro. hmm... może padało. wjeżdżam do centrum - mokro! fuck, a myślałem że mnie oszczędzi... no i tym sposobem nie było avs 26, a przez cały czas było... a spodenki prane przedwczoraj...
dziś jechałem w kasku bez daszku, tak bardziej szosowo:)
oj fajnie dziś się jechało, wiatr aż tak nie dokuczał, z koleczkowa praktycznie cisnąłem z wiatrem, a że noga wyposzczona to śmigałem jak w tdp albo, co gorsza, w puławach :D
pary było dużo, bo makaronik na obiad. i wszystko jasne:)
to co teraz napiszę będzie głupie, ale nic: moje nogi teraz są zmęczone, rozjechane, a ja czuję się świetnie! o to właśnie chodzi w rowerze, śmigasz, męczysz się a jaką masz satysfakcję! naprawdę, tyle dni postu, deszczu, najwyższa pora była skonkretytyzować jazdę
a to dopiero początek wakacji... najlepsze dopiero przede mną! plany są...
jutro prawdopodobnie lajt pełną gębą no.2 :D
pogórze-chylonia-koleczkowo-chwaszczyno-osowa-sopot_reja-oliwa-jelitkowo-sopot-orłowo-bulwar-centrum-obłuże-pogórze
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25
lajtowo, spokojnie
d a n e w y j a z d u
43.97 km
5.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:40.90 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:170 m
Mapka trasy
dziś z koleżanką, lajt pełną gębą
jakieś lasy, komary itp.
ha, dziś jak na jakimś le tour de france wjechałem pod moją górkę na 3-5! trochę choć pod koniec musiałem się spocić :D
'do lasu, do lasu, do lasu piechotą będę szedł...' :)
pogórze-pustki-rumunia-dębogórze_wyb.-pucka-dębogórze_wyb.-suchy_dwór-pogórze-pustki-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
spacerek niedzielny, opener
d a n e w y j a z d u
34.26 km
12.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:36.81 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:123 m
Mapka trasy
w południe obserwacja parady żaglowców, później gt3(mam już SuperLicencję!), po południu przejażdżka z mamą po lesie. potem jeszcze pojechałem zobaczyć open'era od zewnątrz z obu wejść(tłok i korki jak cholera), śmiganie po polach i koniec. :)
pogórze-las-suchy_dwór-babie_doły-kosakowo_pogórze
Kategoria 10 - 49,99
osowa - przez rębiechowo - do matemblewa
d a n e w y j a z d u
83.34 km
3.00 km teren
03:49 h
Pr.śr.:21.84 km/h
Pr.max:48.61 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:21.0
Podjazdy:308 m
Mapka trasy
tak mnie te tereny ciągnęły, i muszę powiedzieć że się nie zawiodłem :)
normalnie głęboka wschodniopolska wieś tuż za rogiem trójmiasta. nawet krówki były :D o barniewice chodzi
rębiechowo również zdziwiony - niby lotnisko, wielkie miasto, a zwykła, mała wiocha.
bardzo klimatyczna jest tam linia kolejowa, szkoda że teraz tam pesobusy jeżdżą, jak suki kiedyś tam śmigały to musiał być czad! tereny do focenia kolei bardzo wdzięczne
porobiłem fotki na lotnisku :D
ze słowackiego odbiłem na matemblewo i znów zwiecha - wszystko otoczone lasami, cisza, spokój, nie to co te obwodnice i reszta, grr
dziś poczułem te wielkie imprezy w gdyni. chciałem jak zwykle 10 lutego chodnikiem śmigać. a gdzie tam! potok ludzi, jeden wielki potok...
...o godz. 20 również
no i jechałem śląską
i to by było na tyle, dziękuję za uwagę :D
pogórze-obłuże-centrum-mały_kack-karwiny-chwaszczyno-osowa-barniewice-rębiechowo-matarnia-matemblewo-wrzeszcz-gdynia-obłuże_górne-pogórze-suchy_dwór-pogórze
Kategoria 80 - 99,99
Wielkich Okrętów Wyścig '09, czyli spacerowo
d a n e w y j a z d u
45.62 km
4.00 km teren
02:25 h
Pr.śr.:18.88 km/h
Pr.max:52.58 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:21.0
Podjazdy:222 m
Mapka trasy
najpierw do koleżanki, której nie było, później trochę lasem z chwarzna do witomina i zaczął się spacer na zjeździe statków żaglowych. na kamiennej górze, na bulwarze, cały skwer pełno ludu, tempo spacerowe :) i bardzo dobrze, nie można całe życie rajdu prowadzić, czasem trzeba zwolnić :)
chciałem jeszcze na open'era ale mi bateria w aparacie się wygrała. pojadę jutro albo kiedyś, mam czas 4 dni :D
już słychać open'era w pogórzu:)
rano byłem jeszcze w sklepie, ale o 1,5km rowerem nawet nie ma co wspominać*.
pogórze-chylonia-pustki-chwarzno-witomino-redłowo-wzgórze-centrum_itp-obłuże-pogórze
*-no masz, a i tak wspomniałem:)
Kategoria 10 - 49,99
leniwa czterdziecha
d a n e w y j a z d u
41.29 km
0.00 km teren
01:45 h
Pr.śr.:23.59 km/h
Pr.max:50.52 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:217 m
Mapka trasy
no, 1 lipca, trza było jechać :)
a na dworcu tłumy, wszyscy na open'era, łażą po całej gdyni jakby nie mogli pójść po bilet i zaraz na autobus i sru! na babie doły hehe musiałem sporo pokręcić wokół ludzi dziś
ubranie muszę jeszcze wyprać, z rana lało, na szczęście po południu trochę wyschło, ale w lasach wiadomo, to i owo się wybrudziło :)
cały tydzień z rowerem, widać że sesja się skończyła :D
cosik mi strzela regularnie za każdym pedałnięciem w okolicy korby, jakbym jakiś obrotomierz miał :) chciałem to dziś zdiagnozować ale za nic nie idzie bo dopiero jak nogą pedałuję to strzela. trzeba będzie kiedyś jeszcze spojrzeć...
no i stukło mi 2000km w tym sezonie. pomyśleć, że o tej porze w tamtym roku miałem 826,7... a 2k było dopiero na początku września... nie ma co, są postępy techniczne i fizyczno-fizjologiczno-psychiczne :)
pogórze-obłuże-centrum-wzgórze-witomino-chwarzno-wiczlino-łężyce-rumia-chylonia-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
kolejna seta, od niechcenia tym razem
d a n e w y j a z d u
100.59 km
2.00 km teren
04:23 h
Pr.śr.:22.95 km/h
Pr.max:43.73 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:22.0
Podjazdy:329 m
Mapka trasy
no masz, dzisiaj miałem tylko z 50 zrobić, ale się w****iłem i spontana strzeliłem na setę :)
siedziałem na podwórku, myślę gdzie tu jechać, jakiś skwerek, opalanie może hmm... w dupie, czas jakiś porządny dystans! spakowałem plecak i jazda!
po wjeździe na górkę karwińską nie byłem zasapany, oddychałem normalnie, oszczędzałem się bo jeszcze nie wiedziałem gdzie pojadę :) planowałem przy antenie na mapę spojrzeć, ostatecznie gdzieś w Miszewku postanowiłem że do Żukowa i do Gdańska.
niezły ruch do żukowa, i ogólnie trochę ciężko się jechało, choć z lekkim wiatrem w plery. dopiero po przerwie za żukowem, troszkę lepiej szło, ale dopiero gdzieś w gdańsku po zakupach w biedronce, po 50-paru kilometrach zaczęło się konkretnie! tak jak wtedy to bym zawsze chciał jechać! :D szczególnie że wiatr był słaby.
w gdyni już praktycznie po ciemku, polansowałem po wakacyjnym bulwarze, dokręciłem jeszcze do obłuża i w domu o 22.30
kurczę, dziś była mniejsza wymiana cieplna między moim ciałem a otoczeniem :) i od razu więcej energii. no i 0,7l wody, wafelek i snickers swoje odegrały:)
no i czerwiec w końcu nie wyszedł taki zły, a już się bałem :)
nie ma co, dziś bym 150 pojechał. już mi w głowie świta dom-hel-dom :) już niedługo...
pogórze-obłuże-centrum-redłowo-mały_kack-karwiny-chwaszczyno-żukowo-gdańsk-sopot-gdynia_centrum-bulwar-morska-cisowa-pogórze-obłuże_leśne-pogórze
Kategoria 100 - 149,99
do swarzewa
d a n e w y j a z d u
65.95 km
0.10 km teren
02:41 h
Pr.śr.:24.58 km/h
Pr.max:56.63 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:242 m
Mapka trasy
wreszcie ciepło sie zrobiło
wypad bez niespodzianek i nienormalnych sytuacji :)
no i potwierdziła się moja teoria o termice. dziś było na termometrze taka sam temperatura jak wczoraj (prawie), a sił miałem sporo przez całą trasę. a trasa był dłuższa na dodatek i z górkami. czyli im zimniejszy wiatr, tym mniej energii :)
aha, dziś bez kasku, opalać się trzeba :D
pogórze-chylonia-cisowa-rumia-reda-puck-swarzewo-puck-żelistrzewo-mrzezino-pierwoszyno-kosakowo-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
chmurnie do bolszewa
d a n e w y j a z d u
60.36 km
0.00 km teren
02:28 h
Pr.śr.:24.47 km/h
Pr.max:42.47 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:134 m
Mapka trasy
pogoda można powiedzieć nie za ciekawa, chmur pełno, zapowiadano lekki deszcz, ale do licha to jest czerwiec! muszę iść na rower żeby później w styczniu było co wspominać :D
chciałem zobaczyć jezioro Orle. do wycieczki odpowiednio się przygotowałem, tj. załadowałem świeży stuff do mp3, wziąłem telefon i dokumenty nawet. szykował się konkretny wypad :)
do wejherowa avs~29km/h, nie mogłem oczom uwierzyć ale tak było. a wiatr z boku był. zajechałem do bolszewa, zgubiłem się, wyjechałem w wejherowie, znów do bolszewa, droga do orlich zamknięta, jakieś objazdy. e tam, chcę być na 18 w domu, jadę nazad. wcześniej w bolszewie wyprzedziłem niemałą wycieczkę, ok. 20 rowerzystów :)
w drodze powrotnej w wejherowie nawiedził mnie crysis. musiałem na chwilę odpocząć, szkoda że nie miałem żarcia, wtedy by się przydało :) później 18 km bez większych problemów, ale z deficytem energii.
ten brak energii był zastanawiający, przecież w piątek normalnie 80km zrobiłem i prawie nic. ale ale. w piątek świeciło słońce, wiatr był cieplejszy, a dziś słońca nic, wiatr zimny cholera, ale mimo to na chacie spocony byłem. 18 st. C robi jednak swoje :) ale ten wiatr nieprzyjemny był. skojarzyłem to bo w drodze z wejherowa przypomniałem sobie film z yt z I sem. - "work is heat and heat is work" :)
wyjeżdżam z chaty, wjeżdżam na taką jakby ścieżkę rowerową, a tu pierwsza gromadka rowerzystów. później druga. a w bolszewie trzecia. co ich dziś tak nabrodziło?:D a niedzielnych jak na lekarstwo, chmury i powodzie w tv robią swoje :)
pogórze-rumia-reda-wejherowo-bolszewo-wejherowo-bolszewo-gościcino-bolszewo-wejherowo-pogórze
Kategoria 50 - 79,99


