bkco prowadzi tutaj blog rowerowy

bkco

the great weyherowiana

  d a n e    w y j a z d u 101.01 km 1.00 km teren 04:22 h Pr.śr.:23.13 km/h Pr.max:43.73 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:7.0 Podjazdy:490 m
Niedziela, 11 kwietnia 2010 | dodano: 14.04.2010

powtórka z października, ale w przeciwną strone od wejherowa, kopiuj-wklej praktycznie, km 101.01-101.01, czas jazdy 4:22-4:20, vmax 43.73-43.73, wtedy tylko trochę cieplej było:)
dziwna sprawa, w gdyni 6-7 st. C, mgła, chmury i zimno, wjeżdżam do wej. a tam słońce i ani jednej chmurki, nawet ciepło się zrobiło...
fajna górka w gościcinie, się jedzie i jedzie... a później patrzysz i myślisz że już jesteś najwyżej jak się da, potem skręcasz do luzina i widzisz w oddali pagórki i wzniesienia i już wiesz, że będziesz musiał tam wjechać:)
jak się kręcisz po trójmieście to sobie nie zdajesz sprawy na codzień jakie górki są na kaszubach. a one nie dadzą ci się znudzić, raz w dół, zaraz potem w górę, trochę prostej i znów... zero litości
fajnie jest w częstkowie, wjeżdża się i wjeżdża, i kiedy myślisz że to już koniec bo wypłaszczenie, za zakrętem kolejna górka, ale jak już wjedziesz to widać że wyżej w okolicy to już się nie da, a później fajny (stromy) zjazd w lesie do następnej wioski
ciekawe jak się jeździ w prawdziwych górach, tam to dopiero musi masakra być:)
dzięki takim górkom czujesz, że żyjesz. mięsnie czujesz, kolana czujesz, ale po powrocie:)
do strzepcza praktycznie z wiatrem, z powrotem pod wiatr trochę, z wejherowa jak zwykle szybko
a wjeżdżam do rumi i znów zmiana pogody, mgła, zimno, wiatr
tego było trzeba, zrobić sobie stówkę

rowerzystów mało, szkoda, takie fajne górki:)

okulary się połamały, trzeba wyczyścić sprzęt

pogórze-rumia-wejherowo-gościcino-luzino-strzepcz-gowino-wejherowo-pogórze


Kategoria 100 - 149,99

króciótko

  d a n e    w y j a z d u 14.80 km 9.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:40.15 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:7.0 Podjazdy: 70 m
Niedziela, 11 kwietnia 2010 | dodano: 12.04.2010

króciótko po lesie, spacerek pod górkę, z mamą
trzeba trochę odpocząć od tych wydarzeń...

pogórze-dębogórze_wyb.-suchy_dwór-pogórze


Kategoria 10 - 49,99

spalanie węglowodanów

  d a n e    w y j a z d u 22.47 km 1.00 km teren 00:50 h Pr.śr.:26.96 km/h Pr.max:43.30 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:8.0 Podjazdy: 80 m
Niedziela, 4 kwietnia 2010 | dodano: 06.04.2010

wiadomo święta, tyle ciast, słodyczy, obiad full kaloryczny, trzeba spalić. warunki początkowe: godz. 18, 8 stopni C, wiatr 1-2 m/s; w. brzegowe: godz. 19, temp: ?, wiatr teoretycznie większy
pocisnąłem na pijacką, cisnę 29-30, pewnie z wiatrem pomyślałem, później zwolnię. jadę dalej, cisnę do kazimierza, na liczniku dalej 28-29. no cóż, skoro tyle czasu już z taką średnią, będę musiał ją utrzymać do końca:) jak ja dam radę pod górkę 25? no i cisnę dalej. do podkosakowa non-stop 27 (teoretycznie pod wiatr), później górka i 23-24, do pogórza to samo, przed końcem patrzę na średnią: 26! o grubo
ale z kosakowa to już ostro dawałem, nie popuszczałem, nie mogłem tego zaprzepaścić, ale że aż 26?!

jakiś pan na drodze do kazimierza na mnię trąbił, ale ja tam już ich ignoruję, koniec z fakami. pominę to, że

później wjechał na ścieżkę rowerową i jechał dość daleko, a przepustki raczej nie miał, bo był z gdańska. ech ci kierowcy... a ja też do takich należę...

no i wyszło, wiatru praktycznie nie było, a te węglowodany dały trochę 'mocy'

tak szybko po serpentynie jeszcze nie jechałem:)


Kategoria 10 - 49,99, AVS > 25

po plażach

  d a n e    w y j a z d u 37.69 km 0.00 km teren 01:37 h Pr.śr.:23.31 km/h Pr.max:37.75 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:7.0 Podjazdy:140 m
Sobota, 3 kwietnia 2010 | dodano: 06.04.2010

... no prawie, bo kilka (-naście, -dziesiąt) metrów od plaż:)
w sumie dziś byłem koło 3 plaż: mechelinki, rewa, babie doły
w miarę szybko, wiatr nie przeszkadzał, rowerzystów na ścieżce do b-d dość, więcej rolkarzy i spacerów
przy bramie 'papieskiej' krzyż ułożony ze zniczy na wczorajszą rocznicę śmierci Jana Pawła II

fajnie, tak sobotnio, ruch nie za duży

pogórze-mechelinki-rewa-pogórze-babie_doły-pogórze


Kategoria 10 - 49,99

do 200

  d a n e    w y j a z d u 42.67 km 6.00 km teren 02:01 h Pr.śr.:21.16 km/h Pr.max:42.06 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:7.0 Podjazdy:370 m
Wtorek, 30 marca 2010 | dodano: 31.03.2010

tak, jedynym powodem jazdy było dobicie do 200 w marcu, co jeszcze mi się nie zdarzyło:) a tak mi się nie chciało, niewyspany byłem, ale się jakoś zmusiłem. do kamienia!

standardowo przez lasy do koleczkowa, później wbić do lasu w 'drogę nieutwardzoną', tam się zaczęła prawdziwa jazda, kałuże, błotko itp. w końcu rower górski nie?:) a na deser kocie łby:)
śniegu tam jeszcze dość dużo, dlatego tak mokro tam było, spotkałem jakąś niezłą gromadkę ptaków, porobiłem fotki im i niezłej kupie śniegu i pocisnąłem dalej.
w kamieniu przy jeziorze też fajnie, grząsko, prawie jak bagno jakieś, a i tak wygrywają ich 'mola', kratkowane kładki prawie zatopione:)

spotkałem łącznie 5 bikerów - sami szosowcy.

i jak zwykle - mimo, że na początku nie chce się strasznie, później jak się rozkręci to jest super, cały rower:)

już się boję co będzie w następnych miesiącach, skoro już w marcu bije swoje rekordy to co to będzie w przyszłych... ale ja nie dam rady 2k w jeden miech!:)

pogórze-pustki-koleczkowo-kamień-powrót


Kategoria 10 - 49,99

puck - nad morze

  d a n e    w y j a z d u 58.31 km 2.00 km teren 02:32 h Pr.śr.:23.02 km/h Pr.max:47.71 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:8.0 Podjazdy:180 m
Poniedziałek, 29 marca 2010 | dodano: 31.03.2010

do przed mrzezina dość szybko i fajnie, z wiatrem praktycznie, później rezerwatem Beka płytami do przed osłonina.

widać że rzeka Reda ma nawet duży poziom, wreszcie było ją 'widać' bo latem to same szuwary, okoliczne pastwiska zamieniły się w jeziora, co ci rolnicy mają powiedzieć, przecież latem tam się krówki pasły... a kilometr dalej to nawet mięsne się wygrzewały. teraz to chyba tylko motorówką by tam zajechał:) wygląda to tak jakby morze wylało.

do osłonina szutrówką, która na okres (przed)wiosny uzbroiła się w grubą warstwę błota i kałuż kubatury wszelakiej, dzięki czemu mój rowerek dostał pierwsze w tym roku szlify błotne:) ale schodzić musiałem tylko raz. było widać ślady 2 może 3 rowerów.

w pucku kulturka, łabędzie, kaczki, cisza, spokój... taka klimatyczna miejscówka. i zobaczyłem że w miejscu gdzie w styczniu był lód i ludziska (w tym ja) chodzili będzie ponad meter - myślałem, że więcej:)

później standardowo krajówką ale odbiłem na połchowo, by później zjechać ostro do rekowa a później na chatę.

w chylonii, przechodzę przez szlabany, wsiadam na bike itp. a jakiś kolo z auta: 'ziomuś, szybki jesteś? ziomuś, daj zrywa!' hehe

pogórze-pierwoszyno-osłonino-rzucewo-puck-połchowo-reda-chylonia-pogórze


Kategoria 50 - 79,99

popołudniowe upały

  d a n e    w y j a z d u 32.28 km 0.00 km teren 01:21 h Pr.śr.:23.91 km/h Pr.max:48.61 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:14.0 Podjazdy:240 m
Piątek, 26 marca 2010 | dodano: 26.03.2010

jak na marzec to temperatura i ogólnie bardzo tropikalne hehe
taka szybka trzydziecha popołudniowa, spodenki, rękawki + brak kurtki - tak ja mogę jeździć:)
fajny widok, ja tu jadę na krótko, a w lesie śnieg:) takie warunki mogłyby zostać a tu niestety w prognozach 7-8 stopni i deszczyk
na górce w łężycach było czuć różnicę między tym a końcówką poprzedniego sezonu. wówczas podjechałem na 3-5, a dziś niewyobrażalne dla mnie było na tym przełożeniu podjechać. toż na 2-5 ostro musiałem cisnąć. jednak kondycje trzeba wyrobić, to nie to co siła...
z kolei do rumi praktycznie średnia 27:)
rowerzystów dużo, ale znów głównie na uczęszczanych trasach, do łężyc pusto, dopiero przy pustkach mijałem jednego bikera.
kurczę, przed wjazdem na serpentynę (3-5) średnia 24.16, po wjeździe - jak widać
wiatr dzisiaj mi wyyyyraźnie sprzyjał

pogórze-rumia-łężyce-pustki-chylonia-pogórze


Kategoria 10 - 49,99

baltic arena

  d a n e    w y j a z d u 54.24 km 2.00 km teren 02:33 h Pr.śr.:21.27 km/h Pr.max:35.73 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:7.0 Podjazdy:190 m
Środa, 24 marca 2010 | dodano: 26.03.2010

ciepło było, słońce świeciło to pojechałem obadać budowę stadionu, aż zdziwiłem się że tyle klocków po zimie mogę zrobić hehe
plaża fajnie wygląda, przeczyszczona i uczesana, niezwykłe:)
rowerków sporo, szczególnie przy plaży (wiadomo), po mieście też trochę już tego jeździ, prawie jak w wakacje
ze średniej jestem zadowolony, druga jazda w sezonie i 50km przy 21avs? bomba! pomyśleć że w zimie tylko trochę przysiadów porobiłem a kondycyjnego nic...
no i odbiło to się na mojej górce, 3-5, ciężko było, parę razy siadałem ale uparłem się i trenowałem charakter (ciało nie chce, rozum zmusza - dziwne, że ciało aż tak potrafi się bronić przed wysiłkiem:)

co do samego stadionu: dzieje się, dzieje, konstrukcja już jest konkretna, pewnikiem za rok meczyk jakiś już poleci

pogórze-obłuże-centrum-sopot-brzeźno-letnica-powrót


Kategoria 50 - 79,99

mój pierwszy raz...

  d a n e    w y j a z d u 20.04 km 0.00 km teren 00:54 h Pr.śr.:22.27 km/h Pr.max:38.74 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:10.0 Podjazdy:100 m
Piątek, 19 marca 2010 | dodano: 20.03.2010

... na rowerze w 2010 r.:)

dziś wyjątkowo zajęcia od 13, więc ciepło jest, w miarę sucho, to trzeba jechać. czekałem praktycznie cały miesiąc,

tyle czasu sprzęt już czeka wyszykowany

aż tak dużo wiatru dziś nie było, w lesie wiadomo śnieg, najgorszy ten leżący na poboczach, pięknie topniejący...
rowerzystów widziałem ok. 5

kto by pomyślał, że zima aż tak długo potrzyma? w październiku jak zaczęło lać to przestało dopiero w listopadzie, później przyszło zimno, w grudniu spadł śnieg, na święta trochę stopniał, a po sylwku jak zawaliło, tak prawie do końca lutego trzymało, później na zmianę trochę odwilży i śnieg, aż do teraz:) wreszcie wiosna

dobra, muszę odhaczyć co zostało zakupione:
- kaseta Alivio 8 biegów,
- łańcuch Sram PC-850,
- pedały Shimano PD-M520
- hamulce, bidon Continental, pancerze, linki, dzwonek, koszyk

no i moje pierwsze obuwie SPD - Scott Team 2009 - jedyne które na mnie pasują. trafiłem na przecenę (mniej o 50 zł

niż na allegro), dobrze że mam sklep scotta blisko chałupy
buty czekały najdłużej, bo zakupiłem je 4.02 (zdążyłem się nauczyć wpinać/wypinać hehe)
wrażenia: jazda naturalna, noga się dobrze trzyma, nie ucieka na podjazdach, z innych korzyści to za szybko na konkrety, ale jest dobrze (nareszcie nie będzie problemów z butami!)

ach, te hamulce... zainstalowałem nowe na tył, regulowałem i śruba się zjechała, musiałem zainstalować stare szczęki z nowymi klocami, na szczęście teraz śmiga wszystko

cieszę się że nie mam zakwasów ani nic, z podjazdami też było ok, ale to tylko 20km, zobaczymy później co z kondycją bo o siłę to się nie martwię, czułem że zapas jest...
jak na 1szy wypad to średnia niezła, w tamtym roku to bieda była:)

pogórze-dębogórze_wybudowanie-kazimierz-dębogórze-kosakowo-pogórze


Kategoria 10 - 49,99

trochę górek

  d a n e    w y j a z d u 101.01 km 0.00 km teren 04:20 h Pr.śr.:23.31 km/h Pr.max:43.73 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:11.0 Podjazdy:440 m
Wtorek, 6 października 2009 | dodano: 09.10.2009

tak blisko mieszkam, ledwo 25km, a nigdy tam nie byłem... no, raz zajrzałem, ale ciemno wtedy było i w ogóle:)

do wejherowa płasko, później zderzenie z górkami do gowina, dalej płasko, znów pod górkę, i kiedy wydawało się że jestem już na szczycie, zza drzew wyłoniła się kolejna, tym razem najbardziej stroma górka:) no cóż, takie podjazdy testują charakter, trzeba się zaprzeć i jechać. tak też zrobiłem, a na szczycie powitał mnie wiaterek w mordę:) dalej do strzepcza powymieniać rzuty okiem z miejscowymi licealistkami:)

powrót przez luzino, w samym luzinie jadę kawałek chodnikiem (bo na drodze korek, ciopągi przejeżdżały), z naprzeciwka zza zakrętu widzę jakaś dziewczyna na bike'u, jadę spokojnie, zero gwałtowności. ona wyjeżdża, zobaczyła mnie i nagle cała para w hamulce i leży na trawie:) raz dwa się pozbierała, ale ubaw niezły... jakby się chwilę dłużej zbierała to bym błyskawicznie podjechał z pomocą a później itp itd:) a zresztą późno już było:)

no i do gdyni krajówką, z wiatrem a miało być bez, i bardzo dobrze


Kategoria 100 - 149,99