po żuławach
d a n e w y j a z d u
130.70 km
1.00 km teren
05:38 h
Pr.śr.:23.20 km/h
Pr.max:41.28 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:10.0
Podjazdy:322 m
musiałem zrobić te 130, musiałem!:)
do gdańska ścieżką nadmorską, dość szybko, policzyłem że od kolibek do brzeźna około 24 minut, później trochę kluczenia po starówce w poszukiwaniu skrótu i w końcu na 7. w dziewięciu włókach skręt na pruszcz, a dalej wioskami różnymi obok motławy jakoś się znalazłem w pszczółkach:)
bardzo ciekawe tereny te nasze żuławy, im dalej od gdańska i pruszcza tym mniej aut, by za suchym dębem na drodze do pszczółek nie mijało mnie żadne(!) auto.
za pszczółkami już niestety ruch tradycyjny, choć mniejszy niż się spodziewałem.
do gdańska, później na drodze do pszczółek i trochę za szalałem na rowerze, tj. jechałem dość szybko żeby średnia była jakaś porządna (wówczas 24,5), by przy wjeździe do gdańska zaczęło mnie odcinać od prądu. coraz bardziej i bardziej, myślałem że to chwilowo, 1/2h maksymalnie. za stocznią postój, rozciąganie, odpoczynek po prostu. ale sił dalej nie przybywało. ruszyłem jakoś do brzeźna, już przy morzu dalej bezsilnie praktycznie ale starałem się trzymać prędkość. zimno coraz bardziej. energi nie było skąd przyjść, a ja pedałuję nie wiadomo czym. przed molem w sopocie zwalniam do 21-22, po prostu jazda luzem. przy molu kolejny nieplanowany postój. spać mi się chciało, jeść, pić, a do domu 20km, godz. 20:40. musiałem nastawić umysł i ciało na przywołanie energii nie wiadomo skąd, aż w końcu ruszyłem, bardzo lajtowo, cały czas wmawiając sobie, że zaraz przyjdzie power i będzie jazda. w międzyczasie myśląc o wszystkim, byle nie o jedzeniu i spaniu. jakoś przejechałem orłowo, w redłowie już ulicą więc trzeba było wytężyć umysł. od sopotu miałem już wyłożone w prędkość, chciałem się doczołgać do domu. dopiero na wiśniewskiego poczułem że trochę energii się skądś uzbierało i mogłem trochę przyspieszyć. tak aż do obłuża, gdzie znowum trzeba było zrzucuć bieg. później jakoś pod górkę i koniec, godz. 21:50, spaaaać:)
nie wiem czym to było spowodowane, chyba po prostu nie mój dzień.
naprawdę, nigdy w życiu mi się takie coś nie przytrafiło, totalny brak prądu, chwilowe się zdarzały, ale nie taki całkowity. w pewnym momencie się bałem czy dojadę. chyba tylko siłą woli dojechałem:)
po meczu arki, autobus na oksywie eskortowany przez policję:)
pogórze-obłuże-centrum-orłowo-sopot-gdańsk-dziewięć_włók-suchy_dąb-pszczółki-gdańsk-powrót
Kategoria 100 - 149,99
po lesie
d a n e w y j a z d u
20.50 km
12.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:36.81 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:7.0
Podjazdy:200 m
w towarzystwie, w ubraniu cywilnym
oj, w lesie trzeba uważać na psie kupy, szczególnie jak ma się pedały spd:) na szczęście duże ciśnienie wody zrobiło co trzeba
pogórze-chylonia-witomino-powrót
Kategoria 10 - 49,99
do gdańska
d a n e w y j a z d u
72.97 km
2.00 km teren
03:10 h
Pr.śr.:23.04 km/h
Pr.max:47.27 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:13.0
Podjazdy:150 m
w kolibkach jakaś impreza biletowana o ogrodach, później odkryłem ścieżki w lesie właśnie za tym kompleksem, bardzo fajne, kierowałem się w stronę sopotu (za takimi dwoma bikerami). nagle patrze, a tu płot (betonowy), cały porozbierany. przechodzę przez niego, widzę, że po tej stronie dużo rowerzystów śmiga, myślę sobie że jakąś nową ścieżkę odkryłem. patrzę: jakieś urwisko. na dole rzeka, pewnie kacza. 'heh, daleko jestem'. patrzę dalej w dół, a tam schody i ścieżka rowerowa brukowana. sopocka! ha, tyle lat koło tego jeżdżę a tego jeszcze nie odkryłem.
później na gdańską starówkę i z powrotem miastem.
dzisiaj kilku tych samych bikerów kilka razy wyprzedzałem, ciekawe
zjeżdżam z redłowa w dół, na liczniku 47km/h, a ja wyciągam rękę sygnalizując skręt. trzeba uważać przy tej prędkości:)
jak słońce zaszło to od razu zimno, a ja bez kurtki:)
pogórze-orłowo-kolibki-sopot-nowy_port-śródmieście-sopot-orłowo-obłuże-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
majówkowo
d a n e w y j a z d u
33.54 km
10.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:35.73 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:11.0
Podjazdy:110 m
z rana tyle chmur, zimno, ale po południu już ciekawie i wybrałem się do towarzystwa do osłonina. duży nawet wiatr nad morzem, kitesurfingi już trenują, pomost w osłonine już wyciągnięty - sezon idzie!
fajne rondo w kosakowie budują, jedyna okazja by się przejechać środkiem skrzyżowania:)
pogórze-kosakowo-osłonino-dębogórze-suchy_dwór-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
duuuuuży wiater
d a n e w y j a z d u
30.97 km
0.00 km teren
01:20 h
Pr.śr.:23.23 km/h
Pr.max:44.17 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:11.0
Podjazdy: 80 m
rozjażdżka na odstresowanie, duży w-morde-wind dzisiaj... na prostej 19-21km/h, nigdy takie cos mi sie nie zdarzalo:) ale za to z wiatrem to czysta poezja!
w rewie przy plaży, stoję rowerem plecami do wiatru i mnie popycha do przodu, duży był ten wiatr
a tak mi się spać chciało, miałem nie iść...
pogórze-rumia-kazimierz-mosty-rewa-mosty-pierwoszyno-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
oliwa + hala
d a n e w y j a z d u
66.14 km
1.00 km teren
02:50 h
Pr.śr.:23.34 km/h
Pr.max:40.15 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:15.0
Podjazdy:170 m
szybkensem do sopotu i raz-dwa do zaspy-przymorza i jestem przy hali - surprise! duża jest, większa niż gdyńska, fajna będzie ścieżka rowerowa wokół niej:)
dziś bardzo szybko się jechało, szczególnie w drugą stronę, tempo było 'great'
w ogóle fajnie się jechało, wreszczie bez tej krępującej kurtki, ciepło było i może dlatego?
na ścieżce nadmorskiej trochę sie polansowało i poszalało, a co:) tam na rolkach i na rowerach jeździ tyle samo ludzi
no i przesłuchiwanie asot-u 450, great sety
'don't be prisoner of your own style, keep the vibe alive!' - AvB
pogórze-centrum-orłowo-sopot-oliwa-jelitkowo-brzeźno-sopot-orłowo-centrum-obłuże-oksywie-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
niedzielnie
d a n e w y j a z d u
13.89 km
7.00 km teren
h
Pr.śr.: km/h
Pr.max:37.75 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:10.0
Podjazdy: 70 m
takie leniwe jeżdżenie...
pogórze-dębogórze_wyb.-suchy_dwór-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
kaszubskie górki
d a n e w y j a z d u
76.95 km
2.00 km teren
03:16 h
Pr.śr.:23.56 km/h
Pr.max:44.17 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:10.0
Podjazdy:520 m
fajne górki z koleczkowem i kielnem, a co najważniejsze, praktycznie zerowy (!) ruch samochodów, zabudowań mało, droga średnia, piękne widoczki - czysta szwajcaria, i to 20 km od domu:) a nigdy tam nie byłem, wstyd
jak już wjechałem w te wioski za kielnem to myślałem, że się zgubiłem i jadę na zachód, myślałem że tam jakieś drogowskazy będą na przodkowo or sth a tu nic! ale jakoś dojechałem do tego przodkowa, choć miałem do niego nawet nie wjeżdżać... miałem przez warzno jechać ale jakoś wyszło że naokoło wyszło:)
na tych górkach z wiatrem, w barniewicach, osowej i wiczlinie pod wiatr
najlepsze to, jak wjeżdżam to chylonii, patrzę, 75km na liczniku... a miałem 50 zrobić:) jakoś zapatrzony w te widoczki nie zwracałem uwagi na kilometry:D
dobrze że w soboty ruch mały
okulary mi szlag trafił
pogórze-chylonia-koleczkowo-kielno-czeczewo-przodkowo-miszewo-barniewice-osowa-chwaszczyno-dąbrowa-wiczlino-chylonia-pogórze
Kategoria 50 - 79,99
helikopterowo - dreamcatcherowo
d a n e w y j a z d u
46.14 km
5.00 km teren
01:59 h
Pr.śr.:23.26 km/h
Pr.max:39.09 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:5.0
Podjazdy:150 m
musiałem obadać podjazd z rekowa do połchowa, wyraźnie lepszy od tego w mrzezinie, bo mniej aut jeździ i w lesie jest. później objazdem przez żelistrzewo do osłonina i rezerwatem do chałupy przez pierwoszyno.
w rezerwacie beka, jadę sobie sam, wokół krąży śmigłowiec polish navy mi-14. ciężko spotkać takiego w locie i na takiej wysokości. jakież było moje zdziwienie gdy zaczął lądować 20 metrów ode mnie! a bateria w telefonie się rozładowała, nikt mi nie uwierzy:) przysiadł tak 20 cm nad ziemią, postał chwilkę i odleciał krążyć dalej. niesamowity widok!
w osłoninie wycieczka krajoznawcza brzegiem morza do klifu, bardzo niebezpiecznego, mocno osunięty...
w kaziemierzu jakiś szosowiec chciał się pościgać ale niestety, ja nie w tą stronę, papa...
do pogórza jakiś kolo dobrze cisnął, nie lubię wyprzedzać, ale musiałem, średnią mi zaniżał:)
no i mimo tego wiatru średnia przyzwoita:D
całą drogę przesłuchanie albumu Nitrousa Oxide - Dreamcatcher
pogórze-dębogórze_wyb.-kazimierz-rekowo-żelistrzewo-osłonino-pierwoszyno-pogórze
Kategoria 10 - 49,99
do sopotu
d a n e w y j a z d u
56.97 km
2.00 km teren
02:35 h
Pr.śr.:22.05 km/h
Pr.max:45.20 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:7.0
Podjazdy:310 m
szybkensem przez chwaszczyno do sopotu, zobaczyć chałupkę pana prezydenta. zniczy pełno, ludzi też.
zimno dziś jak zwykle, wiatr też niezły, choć do chwaszczyna cisnąłem z wiatrem, z powrotem to już wiadomo że nie:)
po wszystkim pranie i mycie roweru.
w osowej, pierwsza w tym roku przydrożna sprzedaż truskawek:) przegięcie
pogórze-chylonia-chwaszczyno-oliwa-pogórze
Kategoria 50 - 79,99


