bkco prowadzi tutaj blog rowerowy

bkco

stóweczka żarnowiecka

  d a n e    w y j a z d u 110.34 km 1.00 km teren 04:43 h Pr.śr.:23.39 km/h Pr.max:48.96 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:25.0 Podjazdy:530 m
Środa, 14 lipca 2010 | dodano: 15.07.2010

do pucka standardem, w mrzezinie drogę budują porządnie, do żarnowca przez te wszystkie wioseczki bardzo pagórkowato i w zasadzie pod wiatr, później nad jezioro i już 54 km w nogach. ta elektrownia szczytowo-pompowa zawsze robi ogromne wrażenie, czy się widzi 1szy czy 4ty raz:)
600MW dobowo, mega energia:) oczywiście musiałem sprawdzić dlaczego te 600MW, czyli z jakiej górki to zlatuje w dół, mnie dotknęła przyjemność podjazdu pod tę górkę (z nadola do gniewina), znak że strome wzniesienie. słyszałem że to jedna z najstromszych górek na pomorzu. rzeczywiście, potwierdzam, jeden z najostrzejszych podjazdów, najostrzejszy z jakim ja się spotkałem, non-stop napieranie na górkę, żadnych wypłaszczeń, na szczęście to nie jest aż taka duża odległość. fajna górka, asfalt gładziutki, las, cień, mały ruch, tylko trenować!
później przez rybno do bolszewa i dom, tez dość sporo czasu mi to zajęło. w wejherowie wyprzedziłem starszego pana (jechał na chodniku) typu pro (ubranko scotta, rower merida góral), przed redą patrzę w tył - ściga mnie, no to ja na pedał, patrzę widzę cień za sobą, ściga cały czas, dogonił mnie, powiedział 'cześć kolego' i skręcił w lewo:) przyjemna historia
mp3 player się naprawił, trzeba było go porządnie ścisnąć:)
przyjeżdżam cały obklejony i świecący od potu do domu, a tu co? wody nie ma:)

pogórze-kosakowo-mrzezino-puck-werblinia-żarnowiec-nadole-gniewino-rybno-bolszewo-chylonia-pogórze


Kategoria 100 - 149,99

uff, 200 km

  d a n e    w y j a z d u 200.65 km 2.00 km teren 08:46 h Pr.śr.:22.89 km/h Pr.max:39.69 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:28.0 Podjazdy:290 m
Piątek, 9 lipca 2010 | dodano: 10.07.2010

ale upał, a ja z rowerem w samym środku tego ukropu, dobrze że w trakcie jazdy powietrze trochę schładza, bo praktycznie nie byłoby możliwości jazdy:) dziwię się niektórym, piszą że powyżej 30 st najlepiej się setki robi, ja tam jednak wolę do 25
ale koniec końców nie było tak źle, jechało się fajnie, luźno, swobodnie, wiatr nieduży, dopiero od gdańska acząłem mocniej na pedał naciskać bo zmierzch gonił a ja lampek nie miałem
na moście tczewskim remont, znak 'przejście na własną odpowiedzialność', rzeczywiście, na moście ze 2 duże dziury były, trza było bokiem uważnie się skradać
w kończewicach asfalt się kleił do opon:)
latem to jest fajne, że mimo że 21 godzina to na ścieżce przy morzu pełno rowerów i pościgać się można
cały wyjazd to kopia z tamtego roku, dzisiaj trochę cieplej było no i wiatr też trochę większy

ale ja obklejony, cały się świecę:)

ha ha, widziałem mój rower scott reflex 50 '06, też jechał nim maniak z koszulką harpaganu:) 3 raz mój rower widzę w przeciągu 3 lat

strasznie mi się pisać nie chce, dziś (nazajutrz) jest jeszcze cieplej, 11:25 a tu już 30 st na termometrze...

pogórze-centrum-sopot-gdańsk-nowy_dwór-malbork-tczew-pruszcz_gd.-gdańsk-nowy_port-sopot-bulwar-chylonia-pogórze


Kategoria 200 i więcej

aaa nie chce mi się!

  d a n e    w y j a z d u 60.20 km 10.00 km teren 02:51 h Pr.śr.:21.12 km/h Pr.max:41.00 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:19.0 Podjazdy:310 m
Środa, 7 lipca 2010 | dodano: 07.07.2010

znaczy nie chciało mi się jechać, bo to albo spanie, albo co innego, bo muszę zaznaczyć że strasznnie niewyspany chodzę i dzisiaj po meczu i partyjce gta IV trzeba będzie się walnąć

co do roweru, a tak sobie na gdańsk pojechałem miastowo, po drodze wpadłem na bit by podjechać wreszcie pod całą ul. reja w sopoćkowie, co po objechaniu nowej hali uczyniłem:)
podjazd wcale nie taki straszny, końcówka jedynie jest trochę stroma, ale to że ja podjechałem na 3-5 o czymś świadczy:) ogólnie podjeżdżałem pod stromsze i dłuższe, ale tak do treningu to bardzo fajna trasa
później przez las do karwin, chwarzna gdzie również przez las do chyloni i dom
fajnie sie jechało z wiatrem do gdyni:)

piszę to w przerwie półfinału niemcy-hiszpania, na razie 0:0

pogórze-centrum-orłowo-sopot-żabianka-wyścigi-reja-karwiny-chwarzno-chylonia-pogórze

dobra, lecę mecz oglądać:)


Kategoria 50 - 79,99

do rozjechania

  d a n e    w y j a z d u 55.49 km 3.00 km teren 02:23 h Pr.śr.:23.28 km/h Pr.max:62.94 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:26.0 Podjazdy:250 m
Poniedziałek, 5 lipca 2010 | dodano: 06.07.2010

rozjechać mięśnie po weekendzie i plaży, taka przejażdżka po lecie...
bardzo fajnie nawierzchnię robią do mrzezina, ze 30 cm betonu na 15 cm asfalcie robi wrażenie

pogórze-chylonia-reda-puck-błądzikowo-żelistrzewo-mrzezino-pierwoszyno-pogórze


Kategoria 50 - 79,99

rower po lęborsku

  d a n e    w y j a z d u 170.60 km 5.00 km teren 07:22 h Pr.śr.:23.16 km/h Pr.max:43.62 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:24.0 Podjazdy:450 m
Piątek, 2 lipca 2010 | dodano: 06.07.2010

spontanicznie, dzień wcześniej upatrzony pociąg, z rana sprzątanie i zakupy, obrobić truskawki i jazda na peron! na szczęście zdążyłem, skasowałem bilet (ale tylok na rower, na siebie mam metropolitalny) i do skmki. całkiem szybko i spokojnie zajechaliśmy do luzina (parę pijaczków w przedziale - standard), i cisnąłem już na lębork. z wiatrem, myślałem że do tego lęborka bliżej jest:) w l-ku do nowej wsi i w kierunku stowęcina. tam już powoli okolice się wyludniały, coraz mniej samochodów, powietrza (gorąco!) i wody w bidonie. kierowałem się w stronę górki, a nie planowałem po górach jeździć:), jak się zdziwiłem kiedy zza drzew wyłonił się dość stromy podjazd, jeden ze stromszych na kaszubach. no i wspinałem się, wiatru brak, ukrop, minąłem po drodze dwóch bike-walking chłopaków, jakoś tak dziwnie się patrzyli... pewnie nie pachniałem interesująco:). później do górzyna i stowęcina, gdzie popgrowskie sklepiki nie zachęcały do wstępu, pojechałem dalej. te wioseczki bardzo puste, jakby wszyscy schowani przed upałem albo w polu (za dużo w polu ludzi nie widziałem). zatrzymałem się w okolicy jakiejś hodowli ryb, na czyimś polu, zjadłem trochę i pojechałem na nieckowo. po drodze musiałem dublować pewną drogę bo myślałem że z rzychcina dojadę tam, ale tam same łąki, to jechałem dalej.
w samym nieckowie też pusto, dzwoniłem 3 razy do kumpla który tam mieszka ale bez odpowiedzi. to pojechałem do potęgowa uzupełnić zapasy wodne - 2.1l napojów.
po regeneracji ruszyłem do domu, 80 km drogą krajową, pod wiatr - niezbyt perspektywa, więc słuchafony na uszy i dawaj! miałem to podzielone na 3 etapy: do lęborka, do luzina i do domu. z lęborka do luzina najgorzej, pod mocny wiatr przedni i droga węższa. przed górką i luzinem ostatni postój i standardowo do domu.
zaokrąglając kilometry skoczyłem na open'era, ale w tym roku wiatr niekorzystny, nic nie słychać:)
fajnie był odwiedzić te klimaty, całkiem inne doświadczenie.

pogórze-chylonia-teleport-luzino-lębork-stowęcino-skórowo-nieckowo-potęgowo-wejherowo-chylonia-pogórze


Kategoria 150 - 199,99

górkowo c.d.

  d a n e    w y j a z d u 61.81 km 4.00 km teren 02:49 h Pr.śr.:21.94 km/h Pr.max:53.41 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:21.0 Podjazdy:420 m
Środa, 30 czerwca 2010 | dodano: 06.07.2010

kontynuując wczorajsze oryginalniejsze eskapady, wjeżdżam pod górkę na witomino, która również nie okazuje się taka stroma jak się wydaje. później w kaczych bukach polami do osowej, skąd ul. reja w dół. później lasami znów pod górkę do karwin, coś mnie podkusiło:). wdrapałem się na najwyższy szczyt w bernardowie, ale widoki zasłaniają drzewa. później szybki zjazd do redłowa, różową do reala obczaić nowy parking i morską do domu.

pogórze-centrum-witomino-chwarzno-wiczlino-karwiny-kacze_buki-osowa-sopot-karwiny-wzgórze-centrum-chylonia-pogórze


Kategoria 50 - 79,99

górkowo

  d a n e    w y j a z d u 60.75 km 7.00 km teren 02:35 h Pr.śr.:23.52 km/h Pr.max:46.73 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:21.0 Podjazdy:350 m
Wtorek, 29 czerwca 2010 | dodano: 06.07.2010

trochę innymi trasami niż zwykle, pod górkę na karwinach która wcale taka stroma nie jest, obczaić drogę na tuchomek od chwaszczyna (?), przejazd lasem z kamienia, fajnie

pogórze-centrum-karwiny-chwaszczyno-kielno-kamień-koleczkowo-chylonia-pogórze


Kategoria 50 - 79,99

tak o do sopotu

  d a n e    w y j a z d u 57.61 km 6.00 km teren h Pr.śr.: km/h Pr.max:42.78 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:22.0 Podjazdy:170 m
Niedziela, 27 czerwca 2010 | dodano: 28.06.2010

poopalać się po drodze, tym razem nie samemu, a w towarzystwie płci przeciwnej:) mieliśmy mała rundkę zrobić a wyszło że do sopotu bo jakaś impreza rowerowa tam jest.
na plaży bardzo dużo ludzi, woda już gotowa na przyjęcie ludzi (ciepła, ok. 18 st. C), a na ścieżkach rowerowych - od zatrzęsienia rowerów
w orłowie violę zaczął dopadać brak sił, trzeba było odpowiednio motywować zawodniczkę, ale dojechaliśmy bez problemów:)
żar z nieba walił, słońca od groma, ciepło, po prostu lato w pełni!
nie czułem żadnego zmęczenia po porannej przejażdżce:)

pogórze-pustki-centrum-kolibki-brzeźno-powrót


Kategoria 50 - 79,99

wczesnoporannie

  d a n e    w y j a z d u 26.37 km 0.00 km teren 01:24 h Pr.śr.:18.84 km/h Pr.max:38.65 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:13.0 Podjazdy: 70 m
Niedziela, 27 czerwca 2010 | dodano: 28.06.2010

jak co roku w okolicach najkrótszej nocy roku, trzeba jechać na rower! warunek - musi być weekend, zero chmur i ciepło. no to budzik 2:50 i jedziemy!
zwlekłem się 3:30, porobiłem fotki i ruszyłem 4:00. na ulicach tradycyjnie pustki, choć aut trochę więcej niż w środku tygodnia bo wiadomo, imprezy.
zdążyłem na wschód słońca na skwerek, porobiłem filmy z sobą w roli głównej na bulwarze i morską do domu na 6:00 i spać:)
widziałem 2 rowerzystów w kaskach, takich jeżdżących na konkretnie, jednego o 4:20 koło stoczni, był wyraźnie zmęczony, prowadził rower, może jechał całą noc?
fajnie się z rana jeździ, szczególnie w czerwcu i w getrach i rękawkach:)

pogórze-centrum-skwerek-grabówek-chylonia-pogórze


Kategoria 10 - 49,99

do gniewina

  d a n e    w y j a z d u 57.78 km 10.00 km teren 02:30 h Pr.śr.:23.11 km/h Pr.max:46.31 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:18.0 Podjazdy:380 m
Wtorek, 22 czerwca 2010 | dodano: 28.06.2010

musiałem zbadać drogę do gniewina od strony wejherowa. no i jak sie okazało, droga bardzo fajna, w lesie, asfaltowana, choć bardzo długa i pod górkę. jak sie nie przygotujesz psychicznie to może łatwo zdemotywować każdego:)
a ruch nie aż taki duży, na pewno mniejszy niż na innych podjazdach pod te górkę.później przez piaski do wyspowa, reszek i do nowego dworu. w reszkach bardzo odludnie, kilka domków, droga wąska, pola, tak inaczej...

pogórze-wejherowo-gniewino-reszki-nowy_dwór_wej.-bieszkowice-chylonia-pogórze


Kategoria 50 - 79,99