po lasach
d a n e w y j a z d u
21.87 km
10.00 km teren
01:11 h
Pr.śr.:18.48 km/h
Pr.max:41.96 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:9.0
Podjazdy: 90 m
po lasach, tych najbliższych, tuż za rogiem można powiedzieć
poza tym testowałem nowe spodenki z szelkami: mimo costam. calkiem spoko, trzeba sie troche przyzwyczaic bo wiadomo szelki bardziej napinają
wiatr dziś spory, oj spory
Kategoria 10 - 49,99
dębki
d a n e w y j a z d u
113.56 km
1.00 km teren
05:00 h
Pr.śr.:22.71 km/h
Pr.max:48.49 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:14.0
Podjazdy:470 m
kurczę, od świąt to mój dopiero 1szy wypad! znaczy dziś było wielkie spalanie niepotrzebności:)
dębki - klimatyczna wioska, można powiedzieć kurort, jeszcze przed sezonem, czyli opustoszała, wiatr hula i świszczy... na plaży też, choć jak nie ma tylu ludzi można spokojnie porozmyślać, popatrzeć w morze, pomarzyć... (i tu leci 'chciałbym być marynarzem, | chciałbym mieć tatuaże :)
z dębek przez nasz polski prypeć i śmigusiem do wejherlandii i gdyni.
do dębek z wiatrem, później trochę pod wiatr, ale w granicach normy
i znowu nie wiem: na udach to jest opalenizna czy zwyczajny bród?:)
Kategoria 100 - 149,99
po rezerwacie
d a n e w y j a z d u
31.57 km
8.00 km teren
01:34 h
Pr.śr.:20.15 km/h
Pr.max:38.65 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:13.0
Podjazdy:100 m
wreszcie zobaczyłem bekę z wewnątrz, obczajałem ujście redy no i trasę zeń do rewy.
pyszna pogoda w tę Wielkanoc!
Kategoria 10 - 49,99
miała być stówka...
d a n e w y j a z d u
120.15 km
7.00 km teren
05:29 h
Pr.śr.:21.91 km/h
Pr.max:40.42 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:14.0
Podjazdy:190 m
rok temu w maju, jechałem pierwszą stówkę w tamtym roku. i około 50 km przed końcem zaczęło mnie odcinać od prądu by w sopocie już być totalnie bez siły. ale korzystając z nie wiadomo jakiej energii jakoś doczłapałem się do domu (25 km). dlatego w tym roku chciałem się sprawdzić, czy dalej mam to samo czy coś jednak się poprawiło.
no i się poprawiło! do żuław normalnym tempem bo wiadomo, przez miasto. później solidny bufet (dwie kanapy, jabłko, nawet BeBetki się załapały na podróż) i mniej więcej z powrotem. po objechaniu zamku krzyżackiego i jeździe przez pola, dostałem się do skowarcza i po przeanalizowaniu stanu nowego przystanku kolejowego (very good, nawet przejazd bezkolizyjny - wiadukt będzie) ruszyłem drogą nr 1 nach hause.
a tu zamiast tracić energii, zacząłem przyspieszać a sił było coraz więcej! doszło do tego, że spod stoczni gdańskiej do domu dojechałem w 1,5 h (zwykle ok. 2 h)! a ciemniało bardziej i bardziej.
na serpentynie na złość musiała ta powolna oczyszczarka krawędzi ulicy jechać, trzeba było się kulać za nią dość długo, ale za to dość powoli by zaosczędzić energii na podjazd na pogórze i wycyrklować do 120 km.
a w słuchafonach sety armina z asotów 500.4 i 500.5 (końcówka genialna) - great!
Kategoria 100 - 149,99
po tpk
d a n e w y j a z d u
32.87 km
19.00 km teren
01:53 h
Pr.śr.:17.45 km/h
Pr.max:38.99 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:15.0
Podjazdy: m
szlakiem niebieskim po tpk - coraz to nowe rzeczy w moich okolicach odkrywam:)
nie wiedziałem że z karwin tak blisko do witomina, a z samych karwin na pogórze szybciej niż miastem, nawet autobusem, niezwykłe:)
w tych lasach to niezłe podjazdy, trzeba było zrzucić na najniższy blat z przodu, co czynię niezmiernie rzadko, a nawet wcale:)
Kategoria 10 - 49,99
po górkach
d a n e w y j a z d u
55.35 km
3.00 km teren
02:31 h
Pr.śr.:21.99 km/h
Pr.max:48.96 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:9.0
Podjazdy:420 m
szosę z nowego dworu do wejherowa wyremontowali, świeży asfalt, wreszcie się można rozpędzić. na chwilę się odwróciłem przed zakrętem i prawie bym w rowie leżał...
na kalwarię wspinaczka rowerem, fajne te górki z tej perspektywy, ale jednak zjazd z tej stromizny to już nie na moje opony i hamulce
Kategoria 50 - 79,99
po lasach
d a n e w y j a z d u
32.51 km
10.00 km teren
01:36 h
Pr.śr.:20.32 km/h
Pr.max:49.91 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:250 m
ciepło się zrobiło, krótkie spodenki included, a w lesie pełno drzew wyrwanych, nawet takich kilkudziesięcioletnich... aż przejechać nie idzie:)
coraz to nowe miejsca odkrywam, tak blisko domu a tak malowniczo może być gdzieniegdzie...
Kategoria 10 - 49,99
wietrznie
d a n e w y j a z d u
54.73 km
0.00 km teren
02:42 h
Pr.śr.:20.27 km/h
Pr.max:41.96 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:10.0
Podjazdy:130 m
w jedną stronę fajnie, z wiatrem
ale w drugą to już trzeba było się ruszyć
Kategoria 50 - 79,99
sezon - start!
d a n e w y j a z d u
28.95 km
0.00 km teren
01:16 h
Pr.śr.:22.86 km/h
Pr.max:41.96 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:12.0
Podjazdy:130 m
doskonale wiadomo kiedy sezon zaczynamy, ale nie wiemy kiedy się skończy...
trzeba wyrabiać formę
Kategoria 10 - 49,99
wypad
d a n e w y j a z d u
42.54 km
7.00 km teren
01:58 h
Pr.śr.:21.63 km/h
Pr.max:52.45 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:8.0
Podjazdy:320 m
nie myślałem że mogę jeszcze ruszyć rower o tej porze tego miesiąca, ale jednak:)
pod górkę ze szmelty do koleczkowa, zagórską strugą, z cyklu 'zawsze chciałem sie tędy wybrać':) w lesie dużo ludzi, ale tylko na początku lasu, w głębszych partiach nikogo, tylko szum kół po liściach...
zjazd z łężyc do rumi, legendarny:) starałem się trzymać cały czas ok. 50. no i prawie w nocy w domu (g. 17:30)
zdążyłem przed zmianą czasu:)
Kategoria 10 - 49,99


