AVS > 25
| Dystans całkowity: | 978.72 km (w terenie 22.00 km; 2.25%) |
| Czas w ruchu: | 37:45 |
| Średnia prędkość: | 25.93 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 63.10 km/h |
| Suma podjazdów: | 4462 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 180 (90 %) |
| Maks. tętno średnie: | 149 (74 %) |
| Suma kalorii: | 545 kcal |
| Liczba aktywności: | 25 |
| Średnio na aktywność: | 39.15 km i 1h 30m |
| Więcej statystyk | |
do władka
d a n e w y j a z d u
72.69 km
3.00 km teren
02:50 h
Pr.śr.:25.66 km/h
Pr.max:58.89 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:11.0
Podjazdy:245 m
władka, władkowa lub władkolandii, jak kto woli:)
na początku słońce, po 10 minutach słońce poszło i już nie przyszło. ale ubranko z tylko rękawkami zostało, ale zimno nie było, mimo tych paru stopni i morza
zajechałem aż do cetniewa + plaża, w sezonie tam musi być niezły tłum, a poza tym ten zapach gofrów...
do w. pod wiatr a średnia w okolicach 25, z powrotem nie było wyjścia, z wiatrem w plecy to żadna jazda:)
bardzo szybko dziś, 1/2 godziny przed czasem
i co najlepsze, prędkość vmax osiągnąłem na kilometrze równym właśnie vmax:)
pogórze-pierwoszyno-mrzezino-puck-władysławowo-powrót
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25
spalanie węglowodanów
d a n e w y j a z d u
22.47 km
1.00 km teren
00:50 h
Pr.śr.:26.96 km/h
Pr.max:43.30 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:8.0
Podjazdy: 80 m
wiadomo święta, tyle ciast, słodyczy, obiad full kaloryczny, trzeba spalić. warunki początkowe: godz. 18, 8 stopni C, wiatr 1-2 m/s; w. brzegowe: godz. 19, temp: ?, wiatr teoretycznie większy
pocisnąłem na pijacką, cisnę 29-30, pewnie z wiatrem pomyślałem, później zwolnię. jadę dalej, cisnę do kazimierza, na liczniku dalej 28-29. no cóż, skoro tyle czasu już z taką średnią, będę musiał ją utrzymać do końca:) jak ja dam radę pod górkę 25? no i cisnę dalej. do podkosakowa non-stop 27 (teoretycznie pod wiatr), później górka i 23-24, do pogórza to samo, przed końcem patrzę na średnią: 26! o grubo
ale z kosakowa to już ostro dawałem, nie popuszczałem, nie mogłem tego zaprzepaścić, ale że aż 26?!
jakiś pan na drodze do kazimierza na mnię trąbił, ale ja tam już ich ignoruję, koniec z fakami. pominę to, że
później wjechał na ścieżkę rowerową i jechał dość daleko, a przepustki raczej nie miał, bo był z gdańska. ech ci kierowcy... a ja też do takich należę...
no i wyszło, wiatru praktycznie nie było, a te węglowodany dały trochę 'mocy'
tak szybko po serpentynie jeszcze nie jechałem:)
Kategoria 10 - 49,99, AVS > 25
złapany przez deszcz
d a n e w y j a z d u
6.59 km
0.00 km teren
00:15 h
Pr.śr.:26.36 km/h
Pr.max:35.73 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:14.0
Podjazdy: 30 m
ja tu już ubrany we wszystko, rękawki, nogawki, kurtka, wyjeżdżam z podwórka - deszcz.
pokręciłem parę kilosów, mżawka nie popuszczała, więc ja odpuściłem. i dobrze, godzinę później ulewa z gatunków tych nieżartujących:)
ale jutro, jutro musi być śmiganie!
Kategoria AVS > 25, superkrótkie
sobotnio-przedmeczowo
d a n e w y j a z d u
36.83 km
0.00 km teren
01:25 h
Pr.śr.:26.00 km/h
Pr.max:45.60 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:240 m
musiałem się streszczać, o 16.30 zaczynał się półfinał...
dobrze że wygrali, mogę jutro dzięki temu o 16 np. wyjść na rower zamiast oglądać Polaków, chociaż pewnie i tak będę o tej 16 śmiał się z upokorzonych Rosjan i Bułgarów:)
dziś jakoś tak szybko mi się jechało, a na górce do łężyc w całości wjechałem na 3-5, pierwszy raz... ciężko było, ale parę minut i już byłem zregenerowany, co to dla mnie takie górki:)
Kategoria 10 - 49,99, AVS > 25
szybka pięćdziesiona
d a n e w y j a z d u
55.47 km
0.00 km teren
02:02 h
Pr.śr.:27.28 km/h
Pr.max:42.88 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:171 m
Mapka trasy
szybki wypad, skoro cały tydzień ma lać to trzeba korzystać!
cisnąłem szybko do mrzezina, to i nadarzyła się okazja by pobić rekord avs. do pucka praktycznie z wiatrem, później trochę pod górkę i pod wiatr, ale już z redy to ostra jazda ok. 30km/h:) no i wyszła średnia fajna, jak widać:)
pierwszy raz tak sobie dziarzyłem na szosie z redy do gdyni, zawsze chodnikami:)
wjeżdżam z lotniska na drogę do mrzezina, patrzę, zakaz ruchu, roboty drogowe. e, tam, rower wszędzie wjedzie. no i jechałem świeżutkim asfaltem przez 100m:) jak tą drogę zrobią na cacy, to będzie lux jazda do pucka
f***, myślałem że rekord, a jednak nie - 28.34 to jest rekord, skądś tam:)
pogórze-kosakowo-pierwoszyno-mrzezino-puck-reda-chylonia-pogórze<b></b>
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25
popołudniowo, poupalnie, pucczi
d a n e w y j a z d u
56.51 km
3.00 km teren
02:14 h
Pr.śr.:25.30 km/h
Pr.max:42.47 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:22.0
Podjazdy:137 m
Mapka trasy
dziś do pucka inną drogą
z rańca plaża, rak na plecach, brzuchu, wszędzie:)
do mrzezina całkiem szybko, rekordowo, z wiatrem częściowo: dom - mrzezino skrz. 28m37s, 14.08km, 29.54avs, 42.47mxs
dużo rowerzystów dziś widziałem, urlopy w pełni:)
przed wyjazdem musiałem naprawić przedni hamulec, ale nic nie dało rady bo w lewej szczęce sprężyna odciągająca była przy końcu żywota no i w końcu pękła. musiałem wywalić klocek, szczękę odciągnąłem paskiem zaciskowym i przedni hamulec składa się teraz tylko z jednego klocka, co tak naprawdę nic nie daje. przy okazji w trakcie jazdy zdałem sobie sprawę że tylni też już praktycznie nie działa więc dziś cały czas śmigałem bez hamulca.
no i wczoraj czyszczenie i smarowanie łańcucha
pogórze-kosakowo-pierwoszyno-mrzezino-osłonino-rzucewo-błądzikowo-puck-reda-moście_błota-kazimierz-dębogórze_wybudowanie-pogórze
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25
po długiej przerwie
d a n e w y j a z d u
70.99 km
2.00 km teren
02:47 h
Pr.śr.:25.51 km/h
Pr.max:47.27 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:298 m
Mapka trasy
wczoraj tak lało, dzisiaj musiałem iść bo bym nie wyrobił :)
a że wiatr wiał taki konkretny to gdzieś to miałem
aż do osowej spotkałem aż 1 rowerzystę, w dodatku na jakimś wigry czy cuś:)
na reja to wiadomo, pełna paleta kolorów i marek rowerów
po zjeździe z górki do sopotu - mało! chcę więcej! - więc pojechałem na prawo do gdańska, pokręciłem po ścieżce, posiliłem się bananem w jelitkowie i nach hause powrót start.
wjeżdżam do gdyni, a tu coraz bardziej mokro. hmm... może padało. wjeżdżam do centrum - mokro! fuck, a myślałem że mnie oszczędzi... no i tym sposobem nie było avs 26, a przez cały czas było... a spodenki prane przedwczoraj...
dziś jechałem w kasku bez daszku, tak bardziej szosowo:)
oj fajnie dziś się jechało, wiatr aż tak nie dokuczał, z koleczkowa praktycznie cisnąłem z wiatrem, a że noga wyposzczona to śmigałem jak w tdp albo, co gorsza, w puławach :D
pary było dużo, bo makaronik na obiad. i wszystko jasne:)
to co teraz napiszę będzie głupie, ale nic: moje nogi teraz są zmęczone, rozjechane, a ja czuję się świetnie! o to właśnie chodzi w rowerze, śmigasz, męczysz się a jaką masz satysfakcję! naprawdę, tyle dni postu, deszczu, najwyższa pora była skonkretytyzować jazdę
a to dopiero początek wakacji... najlepsze dopiero przede mną! plany są...
jutro prawdopodobnie lajt pełną gębą no.2 :D
pogórze-chylonia-koleczkowo-chwaszczyno-osowa-sopot_reja-oliwa-jelitkowo-sopot-orłowo-bulwar-centrum-obłuże-pogórze
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25
do shopu
d a n e w y j a z d u
3.35 km
0.00 km teren
00:08 h
Pr.śr.:25.12 km/h
Pr.max:46.01 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:17.0
Podjazdy: 14 m
Mapka trasy
do sklepu = pod górę + prosto + w dół :)
Kategoria superkrótkie, AVS > 25
śródsesyjno-niedzielnie
d a n e w y j a z d u
50.92 km
0.00 km teren
02:00 h
Pr.śr.:25.46 km/h
Pr.max:51.66 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:294 m
nooo zrobiło się prańsko lumpów po tym błocie, wszystko ładnie wyschło, pogoda przyszła, to przy niedzieli trza było pójść jechać! dopiero o 18, bo nauka metod n. na Zbója przez cały dzień praktycznie
tak rano patrzę, wiatr konkretny, taki zawodowy ale to nic, trza jechać. no i na największych górach wiatr był dziwnie mały, a jak byłem już w mieście to pchał w plery :) prócz ostatnich 4km.
fajnie było ogólnie, ciąg w nodze był, tyle postu to się im nie dziwię :)
na ostatniej prostej z kosowa jakiś grubas na kolarce zwalniał, musiałem wespół z autami go wyprzedzać, bo bałem się że mi średnią zaniży :D
dzisiaj jak jechałem przez kazimierz, to poczułem lato. wiecie, ten zapach zbóż, klimat zachodzącego słońca, cisza, spokój...
cholerne topole, chyba mam na nie alergie
dziś mi się udało: TRIP DIST = MAX SPEED, TRIP TIME = 2:00:16 :D
pogórze-chylonia-koleczkowo-bieszkowice-zbychowo-rumia-kazimierz-pierwoszyno-kosakowo-pogórze
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25
sobotnia wejherowiana
d a n e w y j a z d u
61.25 km
0.00 km teren
02:21 h
Pr.śr.:26.06 km/h
Pr.max:48.16 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:317 m
heh, byłbym prawie zapomniał wpisać :)
miałem jechać do zbychowa, ale w nowym dworze zapadła decyzja o dalszym badaniu asfaltu w kierunku wejherowa
a w wejherlandii otwartymi rękoma, ze szczerym uśmiechem przywitał mnie mocny, przedni wiatr :) a że wiatr był silny, to uściskom nie było końca :) aż do redy, gdzie w sojuszu z chodnikiem daliśmy radę
fajnie się jechało w całym osprzęcie, prócz kasku :) opaliłem się trochę chociaż
dzisiaj na wszelkiej maści górkach i górach było przełożenie conajmniej 2-5, czyli robię postępy
a od koleczkowa do nowego dworu asfalt polali, aż się koła kleiły, taki świeży był. coś czuję, że częściej dzięki temu będę tam zaglądał
no i tym wypadem zakończyłem maj wynikiem 740km, bijąc tym samym kwiecień o prawie 100km (650km). a miałem zrobić góra 500... :)
ale czerwiec odpuszczam bo już czuć powiew sesji... na razie lekka bryza, za 2 tyg. huragan Katrina :)
pogórze-chylonia-koleczkowo-bieszkowice-nowy_dwór_wejh.-wejherowo-reda-rumia-cisowa-chylonia-pogórze-obłuże_dolne-..._górne-pogórze
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25


