80 - 99,99
| Dystans całkowity: | 1014.78 km (w terenie 71.50 km; 7.05%) |
| Czas w ruchu: | 42:00 |
| Średnia prędkość: | 22.08 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 51.30 km/h |
| Suma podjazdów: | 4325 m |
| Maks. tętno maksymalne: | 194 (97 %) |
| Maks. tętno średnie: | 135 (67 %) |
| Suma kalorii: | 3221 kcal |
| Liczba aktywności: | 12 |
| Średnio na aktywność: | 84.56 km i 3h 49m |
| Więcej statystyk | |
posesyjno-wakacyjnie
d a n e w y j a z d u
80.65 km
0.00 km teren
03:22 h
Pr.śr.:23.96 km/h
Pr.max:42.88 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:16.0
Podjazdy:339 m
Mapka trasy
a tak se chciałem pojechać coby mięśnie nie stęchły :)
miałem do wyboru górę lub dół, wypadło na dół bo w sopocie ponoć trendy się zaczynały... a za tydzień opener to będę ich miał pozaliczane
standardowo do chwaszczyna, później do gdańska, w gdańsku trochę kręciłem do stacji skm oliwa, jadę do tunelu pod torami, skręcam, a tu czołg! czego jak czego ale 'rudego' by tam się nie spodziewał :D
dalej na ścieżkę nadmorską celem powyprzedzania wszystkich jak się da, zajechałem 'przy okazji' do nowego portu, później z powrotem lans ścieżką, zajechałem popatrzeć na trendy top, w redłowie wyprzedziło mnie żółte lamborghini, no i w taki sposób dokręciłem. w oliwie zajechałem jeszcze do zoo.
cały dystans na... jednej brzoskwince :D
ale czułem spadek sił dopiero na estakadzie, więc luz
ale fajnie było, dawno nie jechałem więc cug był:)
pogórze-chylonia-koleczkowo-chwaszczyno-oliwa-jelitkowo-nowy_port-sopot-orłowo-gdynia-obłuże-pogórze
Kategoria 80 - 99,99
osiemdziesiona no.1 '09
d a n e w y j a z d u
81.20 km
3.50 km teren
03:21 h
Pr.śr.:24.24 km/h
Pr.max:43.00 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:12.0
Podjazdy:256 m
ech... a miałem dziś nie jechać :)
a wyszło jak zwykle czyli pojechałem. i jak zwykle, miało być bliżej, gdzieś koło 50km, ale...
najsamprzód jak poszedłem po rower, patrzę, flak w tylniej oponce. trzeba było pompować do ustawowych 50psi. no i nici z niebrania plecaka, trzeba było gdzieś upchać dętkę, pompkę itp. ale żarcie się nie zmieściło, ledwo jabluszko z bananem(i to małym) :)
jechało się fajno, do pucka pod wiatr (znowu ICM się myliło, miało być z wiatrem), później zabite dechami wioski przypominające podlasie (te wodzące za tobą ciekawie dziesiątki par oczu); w darżlubiu zacząłem jechać za cyklistą, trzymał moje tempo, w mechowie go prawie dopadłem ale ja tam się zatrzymałem a on cisnął dalej przed siebie w jakiś las.
później standardowo: z wiaterkiem czyli 30km/h, wyładowana bateria w mp3 playerze, odwiedziny pucka, mały kryzys za żelistrzewem i nerwowe spoglądanie na oponkę (do mechowa było w porządku, gdzieś w rumi wyczułem spadek ciśnienia, ale nie dopompowywałem)
rowerzystów: brak;
temperatury: brak;
słońca: prawie brak;
kilometrów: brak, tfu, nie brak:)
pogórze-rumia-reda-sławutowo-brudzewo-celbowo-darżlubie-mechowo-darżlubie-puck-żelistrzewo-reda-rumia-chylonia-pogórze
Kategoria 80 - 99,99


