bkco prowadzi tutaj blog rowerowy

bkco

Wpisy archiwalne w kategorii

80 - 99,99

Dystans całkowity:1014.78 km (w terenie 71.50 km; 7.05%)
Czas w ruchu:42:00
Średnia prędkość:22.08 km/h
Maksymalna prędkość:51.30 km/h
Suma podjazdów:4325 m
Maks. tętno maksymalne:194 (97 %)
Maks. tętno średnie:135 (67 %)
Suma kalorii:3221 kcal
Liczba aktywności:12
Średnio na aktywność:84.56 km i 3h 49m
Więcej statystyk

posesyjno-wakacyjnie

  d a n e    w y j a z d u 80.65 km 0.00 km teren 03:22 h Pr.śr.:23.96 km/h Pr.max:42.88 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:16.0 Podjazdy:339 m
Piątek, 26 czerwca 2009 | dodano: 27.06.2009

Mapka trasy

a tak se chciałem pojechać coby mięśnie nie stęchły :)
miałem do wyboru górę lub dół, wypadło na dół bo w sopocie ponoć trendy się zaczynały... a za tydzień opener to będę ich miał pozaliczane

standardowo do chwaszczyna, później do gdańska, w gdańsku trochę kręciłem do stacji skm oliwa, jadę do tunelu pod torami, skręcam, a tu czołg! czego jak czego ale 'rudego' by tam się nie spodziewał :D
dalej na ścieżkę nadmorską celem powyprzedzania wszystkich jak się da, zajechałem 'przy okazji' do nowego portu, później z powrotem lans ścieżką, zajechałem popatrzeć na trendy top, w redłowie wyprzedziło mnie żółte lamborghini, no i w taki sposób dokręciłem. w oliwie zajechałem jeszcze do zoo.

cały dystans na... jednej brzoskwince :D

ale czułem spadek sił dopiero na estakadzie, więc luz

ale fajnie było, dawno nie jechałem więc cug był:)

pogórze-chylonia-koleczkowo-chwaszczyno-oliwa-jelitkowo-nowy_port-sopot-orłowo-gdynia-obłuże-pogórze


Kategoria 80 - 99,99

osiemdziesiona no.1 '09

  d a n e    w y j a z d u 81.20 km 3.50 km teren 03:21 h Pr.śr.:24.24 km/h Pr.max:43.00 km/h HR max: (%) HR avg: (%) Kalorie: kcal Temperatura:12.0 Podjazdy:256 m
Poniedziałek, 11 maja 2009 | dodano: 11.05.2009

ech... a miałem dziś nie jechać :)

a wyszło jak zwykle czyli pojechałem. i jak zwykle, miało być bliżej, gdzieś koło 50km, ale...

najsamprzód jak poszedłem po rower, patrzę, flak w tylniej oponce. trzeba było pompować do ustawowych 50psi. no i nici z niebrania plecaka, trzeba było gdzieś upchać dętkę, pompkę itp. ale żarcie się nie zmieściło, ledwo jabluszko z bananem(i to małym) :)

jechało się fajno, do pucka pod wiatr (znowu ICM się myliło, miało być z wiatrem), później zabite dechami wioski przypominające podlasie (te wodzące za tobą ciekawie dziesiątki par oczu); w darżlubiu zacząłem jechać za cyklistą, trzymał moje tempo, w mechowie go prawie dopadłem ale ja tam się zatrzymałem a on cisnął dalej przed siebie w jakiś las.

później standardowo: z wiaterkiem czyli 30km/h, wyładowana bateria w mp3 playerze, odwiedziny pucka, mały kryzys za żelistrzewem i nerwowe spoglądanie na oponkę (do mechowa było w porządku, gdzieś w rumi wyczułem spadek ciśnienia, ale nie dopompowywałem)

rowerzystów: brak;
temperatury: brak;
słońca: prawie brak;
kilometrów: brak, tfu, nie brak:)

pogórze-rumia-reda-sławutowo-brudzewo-celbowo-darżlubie-mechowo-darżlubie-puck-żelistrzewo-reda-rumia-chylonia-pogórze


Kategoria 80 - 99,99