Wrzesień, 2009
| Dystans całkowity: | 1112.46 km (w terenie 86.00 km; 7.73%) |
| Czas w ruchu: | 46:31 |
| Średnia prędkość: | 23.57 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 56.09 km/h |
| Suma podjazdów: | 4071 m |
| Liczba aktywności: | 15 |
| Średnio na aktywność: | 74.16 km i 3h 19m |
| Więcej statystyk | |
sobotnio-przedmeczowo
d a n e w y j a z d u
36.83 km
0.00 km teren
01:25 h
Pr.śr.:26.00 km/h
Pr.max:45.60 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:240 m
musiałem się streszczać, o 16.30 zaczynał się półfinał...
dobrze że wygrali, mogę jutro dzięki temu o 16 np. wyjść na rower zamiast oglądać Polaków, chociaż pewnie i tak będę o tej 16 śmiał się z upokorzonych Rosjan i Bułgarów:)
dziś jakoś tak szybko mi się jechało, a na górce do łężyc w całości wjechałem na 3-5, pierwszy raz... ciężko było, ale parę minut i już byłem zregenerowany, co to dla mnie takie górki:)
Kategoria 10 - 49,99, AVS > 25
śmigańsko po gdańsku
d a n e w y j a z d u
100.77 km
0.00 km teren
04:31 h
Pr.śr.:22.31 km/h
Pr.max:56.09 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:290 m
dziś od rana po gdańsku, pierwszo do kumpli na chełm po indexy przy okazji, później indexy złożyć w bezpieczne miejsce u pana dziekana w sekretariacie, później jakoś po gdańsku, centrach handlowych (całe przymorze zwiedziłem:)
i tak cały dzień zleciał:)
Kategoria 100 - 149,99
Gdynia - Hel (Rzucewo Club Mix:)
d a n e w y j a z d u
161.12 km
25.00 km teren
06:48 h
Pr.śr.:23.69 km/h
Pr.max:53.54 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:18.0
Podjazdy:290 m
była w planach trzysetka, ale niektórzy wybili mi to z głowy i pojechałem na dawno już wyczekiwaną trasę, do Helu.
ta trasa to był taki święty graal od dzieciństwa. patrząc na półwysep helski z 'moich' plaż to wydawało się to bardzo daleko, na horyzoncie. myślałem że tam dojechać i wrócić to tylko dla 'prawdziwych' kolarzy, prawie zawodowców. po prostu było to bardzo dla mnie nierealne. nawet taka jedna pani co się zawsze wszystkim chwaliła to mówiła że jej syn sobie śmiga na hel i z powrotem rowerem. pukaliśmy się w czoło, bo to przecież niemożliwe. miałem wtedy może z 10,12 lat.
ale przyszedł ten dzień, gdy mam już lat prawie 21(jeden dzień:), wszystko jest gotowe, forma jest, rower jest, pogoda też, no i pojechałem! i wróciłem, tego samego dnia. ale to była oczywista oczywistość, przecież już tyle dwusetek mam na koncie, a to 'ledwie' 160. ale to była taka psychiczna bariera, cel. no i dzisiaj już wszystkie bariery w tym sezonie przełamałem:)
pogoda taka sobie, i chmury, i trochę słońca, i nawet deszcz był (jak zwykle na Helu ofkors). ale żeby nie było, opalanie było jak najbardziej, po co bym tam jechał:)
turystów ilość określiłbym na 'średnio-mało', czyli nie przeszkadzali za bardzo na ścieżce:)
do pucka śmignąłem przez osłonino, żeby te premię górską poza kategorią w mrzezinie ominąć:)
a tak w ogóle to fajnie się jechało, wiatr za bardzo nie przeszkadzał, ale był, deszcz też przeczekałem więc nie było tak źle
studentem być, ja sobie śmigam legalnie we wrześniu w godzinach pracy a dzieci do szkoły hehe
Kategoria 150 - 199,99
do rumi, przez gdańsk, chwaszczyno i szemud:)
d a n e w y j a z d u
102.46 km
0.00 km teren
04:12 h
Pr.śr.:24.40 km/h
Pr.max:43.73 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:540 m
taka sobie setka, a wiatr niby duży a średnia wyszła fajna:)
bo ostro cisnąłem od szemuda, chyba nawet za bardzo bo w wejherowie coś w żołądku pusto się zrobiło, w nogach też, ale cisnąłem dalej
w redłowie, jadę chodnikiem, z naprzeciwka idzie jakaś dziewczyna, pisze smsa, powoli odbija na prawo, problem w tym, że ja też:) no i się spotkaliśmy twarzą w twarz(a raczej jej nogi z moim kołem:)
pogórze-obłuże-centrum-redłowo-sopot-oliwa-osowa-chwaszczyno-szemud-wejherowo-gdynia-obłuże-pogórze
Kategoria 100 - 149,99
szybka pięćdziesiona
d a n e w y j a z d u
55.47 km
0.00 km teren
02:02 h
Pr.śr.:27.28 km/h
Pr.max:42.88 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:171 m
Mapka trasy
szybki wypad, skoro cały tydzień ma lać to trzeba korzystać!
cisnąłem szybko do mrzezina, to i nadarzyła się okazja by pobić rekord avs. do pucka praktycznie z wiatrem, później trochę pod górkę i pod wiatr, ale już z redy to ostra jazda ok. 30km/h:) no i wyszła średnia fajna, jak widać:)
pierwszy raz tak sobie dziarzyłem na szosie z redy do gdyni, zawsze chodnikami:)
wjeżdżam z lotniska na drogę do mrzezina, patrzę, zakaz ruchu, roboty drogowe. e, tam, rower wszędzie wjedzie. no i jechałem świeżutkim asfaltem przez 100m:) jak tą drogę zrobią na cacy, to będzie lux jazda do pucka
f***, myślałem że rekord, a jednak nie - 28.34 to jest rekord, skądś tam:)
pogórze-kosakowo-pierwoszyno-mrzezino-puck-reda-chylonia-pogórze<b></b>
Kategoria 50 - 79,99, AVS > 25


