z cyklu "Poniedziałkowe rekordy": przedstawiamy 240!
d a n e w y j a z d u
240.69 km
15.00 km teren
10:18 h
Pr.śr.:23.37 km/h
Pr.max:52.58 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:20.0
Podjazdy:959 m
240 po górkach, tydzień temu było po płaskim, hehe
Mapka trasy
ale od początku: do szymbarku pod wiatr, później praktycznie też, nie pamiętam żebym dziś gdziekolwiek śmigał z wiatrem, chyba że już po zmroku jak wiatr ucichł, ale i tak pod wiatr było:) nie powiem żeby mi to dużo przeszkadzało, jechałem swoim tempem, a wiatr swoim:)
rzeczywiście, te kaszuby pełne są górek i pagórków, co chwila pod górę i w dół, i znów w górę. kolanka były już zmęczone bo 150kmach, ostro było, nie jestem przyzwyczajony do takiej jazdy...
właśnie, po 150 km, gdzieś na drodze do gowidlina. jazda pod słońce, pod wiatr, popołudnie, ruch żadny, pagórki na szczęście niewielkie, ale zacząłem trochę tracić siły. musiałem zrobić nieplanowaną przerwę (w smolnikach), zjadłem jakąś brzoskwinię wypiłem trochę 7upa(fuj) i byle do sierakowic. nie jechało sięza fajnie, ale po zakupach w s-ach i po zjedzeniu babki i 7daysa dużego, po wypiciu niegazowanej (na szczęście) wody i załadowaniu baku ruszyłem na finalne 80 km. wrzuciłem słuchawki na uszy, zaparłem się i jechałem. i czułem, że siły mi już wracają. na górkach do wejherowa całkiem solidnie jechałem, zaczęło się ściemniać, za luzinem już praktycznie ciemno. i zimno. i na dodatek nadrobiłem niepotrzebnie 3km. później do wejherowa z górki, w lesie, ciemno jak..., zakręty, nigdy tą trasą nie jechałem, jeszcze znak że nierówna nawierzchnia. fajnie się jechało, prawie nic nie widziałem, tylko białe pasy mnie trzymały w drodze:)
i ekspresowym tempem, 30km/h, wróciłem z wejherowa do domu na 21.30...
...a wyjechałem o 8.15:) byłem też w kamiennych kręgach w węsiorach, miałem niezłą polewkę z tej 'energii', 'miejsce styku energii kosmosu i ziemi' :)
obiad sobie zrobiłem na jakimś pastwisku gdzieś za podjazami, z 50 minut tam spędziłem a zleciało raz-dwa:)
dobra, więcej mi się nie chce pisać, teraz jest wtorek, są lekkie zakwasy, kolana nadal czuję, ale fajnie było:)
/
pogórze-chylonia-wiczlino-dąbrowa-chwaszczyno-tuchom-miszewo-żukowo-babi_dół-borcz-wyczechowo-hopowo-egiertowo-rybaki-szymbark-gołubie-stężyca-klukowa_huta-węsiory-sulęczyno-amalka-podjazy-gowidlino-jakaś_wioska_z_jadwigą-rokity-otnoga-czarna_dąbrówka-oskowo-siemirowice-pieski-smolniki-gowidlino-puzdrowo-sierakowice-wygoda_sierakowska-karwacja-mojusz-szopa-bącka_huta-bącz-mirachowo-nowa_huta-miłoszewo-strzepcz-pobłocie-wyszecino-barłomino-luzino-robakowo-dąbrówka-gowino-wejherowo-reda-rumia-pogórze
Kategoria 200 i więcej


