życiówka, przy pomocy EJŻ
d a n e w y j a z d u
130.79 km
2.00 km teren
05:22 h
Pr.śr.:24.37 km/h
Pr.max:47.27 km/h
HR max: (%)
HR avg: (%)
Kalorie: kcal
Temperatura:19.0
Podjazdy:447 m
Mapka trasy
EJŻ - Elektrownia Jądrowa Żarnowiec, nie żaden doping:)
od dłuższego czasu tu się wybierałem, ale albo pogoda, albo co innego. dziś, po 2 dniach laby, musiałem trochę rozruszać rower:)
do żarnowca od pucka cały czas 'w dół i w górę' i tak przez 25 km, w pucku już zaczęło padać ale dzisiaj to naprawdę nie miało znaczenia, dziś po prostu musiałem zaliczyć żarnowiec.
dzięki Bogu od krokowej świeciło słońce, chmury przeszły na wschód i były prawdziwe, słoneczne, ciepłe wakacje(choć gdzieniegdzie jeszcze trochę mokro po deszczu)
aż w końcu ujrzałem cel podróży: jezioro żarnowiec. ogromne, prawie jak morze:) na szczęście ludzi o tej porze mało było, w sumie tylko ja sam byłem:)
miałem wracać do krokowej i stamtąd do wejherowa, ale po oględzinach mapy nastąpiła modyfikacja: "jadę na południe, zobaczyć jezioro od dołu! wow!". na liczniku 55km.
a tam oczywiście klimaty postindustrialne, baraki niedokończonej EJŻ i jakieś firmy, jakieś auta. kurczę, lubię takie klimaty. coś, co miało być, było już budowane ale zostało nagle przerwane. miejsce bardzo klimatyczne, można się wczuć. w jakimś momencie poczułem się jak w czarnobylu, choć tam nigdy nie byłem:)
i ten ciekawy budynek z napisem "EJŻ":)
a później moim oczom ukazała się elektrownia wodna. czynna. z dużymi rurami, które lecą z górnego jeziora do dołu. duże te rury. a nawet ogromne. nie, one nie są ogromne, one są gigantyczne! wyobraź sobie duże rury. teraz wiedz, że rury w żarnowcu są większe. o wiele większe. robią naprawdę, dosłownie, ogromne wrażenie:)
a później przez lasy piaśnickie do wejherowa, w rumi skręciłem do pierwoszyna by dorobić 110km. przy wjeździe do pogórza pojechałem na babie doły, a tak z nudów bo czas był, no i wyszło z tego 130. ech, a miało być 'tylko' 100 :)
w drodze do EJŻ ktoś do mnie machał z samochodu, nie znałem osoby, popularność rośnie hehe:)
dziś jechało się wybornie. do żarnowca praktycznie cały czas pod lekkośredni wiatr, z powrotem z wiatrem, no i wyszła konkretna średnia:) do pucka ze średnią 26, nawet nawetcały dystans na 0,7l picia, 1 brzoskwini, 1 snickersie, 1 czekoladce 'admirał'. aha, na obiad był makaron:D
na premii górskiej poza kategorią:) w mrzezinie pierwszy raz na przełożeniach 2-5
nie mogę pominąć że dziś nabyłem okulary przeciwsłoneczne renomowanej marki "noname":), i 110km właśnie w okularach zrobiłem
pogórze-kosakowo-pierwoszyno-mrzezino-smolno-żelistrzewo-puck-połczyno-werblinia-starzyno-kłanino-sulicice-minkowice-krokowa-goszczyno-żarnowiec-lubkowo-tyłowo-wejherowo-reda-rumia-pierwoszyno-kosakowo-pogórze-babie_doły-suchy_dwór_x2-pogórze
Kategoria 100 - 149,99


